• facebook
  • rss
  • 150. Msza św. za Radom i diecezję

    Krystyna Piotrowska Krystyna Piotrowska

    dodane 26.02.2017 19:26

    - To nasza mała ojczyzna, to nasza wspólna odpowiedzialność. Każdy może się za nią modlić i każdy na swoim miejscu pracy może uczciwie wykonywać swoje obowiązki - mówi Zbigniew Biel.

    Grupa modlitewna „Radość i nadzieja” powstała z inicjatywy Iwony i Zbigniewa Bielów oraz nieżyjącej już Marii Sowińskiej. Było to 15 lat temu. Członkowie grupy zapraszają raz w miesiącu do radomskiego kościoła garnizonowego na Msze św. w intencji Radomia i diecezji. 26 lutego Msza św. sprawowana była w tej intencji po raz 150. Uczestniczyli w niej przedstawiciele wspólnot, stowarzyszeń i ruchów chrześcijańskich, harcerzy oraz wszystkich, którym bliska jest idea wspólnej modlitwy za Radom i diecezję. Eucharystii przewodniczył bp Henryk Tomasik. Ordynariusz wygłosił także homilię.

    Te modlitewne spotkania rozpoczynają się Koronką do Bożego Miłosierdzia, a kończą adoracją Najświętszego Sakramentu i odczytaniem "Modlitwy za Radom". Jej tekst zatwierdził bp Stefan Siczek.

    - Jest radość, jeżeli się gromadzimy w kościele, gdzie jest biskup, kapłani, wierni świeccy - czuje się Kościół, a ten Kościół jest żywy. Są tu ludzie z różnych grup modlitewnych, wspólnot - każdy ze swoim charyzmatem. Nasza grupa to nie jest grupa formacyjna, to osoby, które są w różnych ruchach. Tu gromadzą się, żeby wspólnie się modlić - powiedział ks. Grzegorz Tęcza, opiekunem grupy ”Radość i Nadzieja”, ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu.

    Wiernych, którzy wychodzą po Mszy św. ze świątyni, organizatorzy częstują cukierkami. Każdy też może ułamać kawałek chleba, który wcześniej, niesiony był w procesji z darami.

    - Wierzymy, że modlitwa może przemieniać serca, Bóg ma naprawdę moc - jest Wszechmogący. Dlatego spotykamy się raz w miesiącu na modlitwie. Odkładamy wszystko, żeby tu przyjść do kościoła. Zapraszamy też innych, żeby modlili się z nami. Bo Radom i diecezja to nasza wspólna troska, nie kilku osób, biskupa ordynariusza czy władz miasta. To nasza wspólna odpowiedzialność, bo to, co my zrobimy, to będzie. To też nie tylko modlitwa, gdyż trzeba żyć uczciwie i uczciwie wypełniać swoje obowiązki. To nasza mała ojczyzna, to nasza wspólna odpowiedzialność. A każdy może się modlić i każdy na swoim miejscu pracy może uczciwie wykonywać swoje obowiązki – powiedział Z. Biel.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół