• facebook
  • rss
  • Tradycji nie zabił premier Zapatero

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 09/2017

    dodane 02.03.2017 00:00

    Mimo zabiegów laickiej lewicy, Hiszpanie kultywują religijne zwyczaje.

    Ksiądz Sławomir Wiktorowicz, kapłan ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny, pochodzący z parafii pw. św. Bartłomieja w Opocznie, od kilkunastu lat jest duszpasterzem w Hiszpanii. Pracuje w parafii na południowych przedmieściach Madrytu. Wcześniej studiował prawo kanoniczne we Włoszech. – Hiszpanie nie znają Gorzkich Żali, naszego polskiego nabożeństwa, które tak mocno wpisuje się w tradycję Wielkiego Postu. Ale dużą popularnością cieszy się nabożeństwo Drogi Krzyżowej – mówi duszpasterz, opowiadając jednocześnie o nieznanych nam hiszpańskich zwyczajach: – Na wioskach pod Madrytem często spotyka się kobiety, które na czas Wielkiego Postu ubierają się na czarno. To znak nie tyle żałoby, co postnego umartwienia, które przychodzi po radosnym czasie karnawału.

    W hiszpańskich miejscowościach okres przygotowania do Wielkanocy wiąże się z licznymi procesjami. – One nie chodzą wokół świątyń, ale prowadzą przez całe miasteczka. W ich przygotowanie angażuje się cała społeczność, a zabezpieczają je miejscowe władze – opowiada ks. Wiktorowicz. Hiszpania wręcz zamiera w Wielkim Tygodniu. – Szkoły i urzędy są zamknięte. Trudno nawet kupić chleb, trzeba więc o zakupy postarać się odpowiednio wcześniej. Szczyt obchodów, nieco inaczej niż u nas, w Polsce, gdzie świętujemy głównie w Niedzielę Wielkanocną, przypada na wieczór w Wielką Sobotę. To wtedy celebrowane jest zmartwychwstanie Pana Jezusa. W wielkanocną niedzielę znów wyruszają radosne procesje. Nazywane są procesjami spotkania, bo schodzą się razem uczestnicy wielu religijnych pochodów związanych z różnymi religijnymi bractwami i razem świętują. Ale nie trwa to zbyt długo, ponieważ w Hiszpanii nie obchodzi się drugiego dnia Wielkanocy tak uroczyście, jak u nas. Gdy my mamy nasz tradycyjny lany poniedziałek, oni już są w pracy i szkole, bo to u nich zwyczajny dzień – wyjaśnia misjonarz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół