• facebook
  • rss
  • Niedziela Wierzbna, nie Palmowa

    dodane 06.04.2017 00:00

    W pierwszy dzień kaczają jajka, w drugi – nie polewają się wodą.

    Ksiądz Wojciech Górlicki, kapłan pochodzący z naszej diecezji, na Wileńszczyźnie pracuje od 26 lat. Proboszczem parafii pw. Matki Bożej Królowej Pokoju w Nowej Wilejce – dziś już dzielnicy Wilna – jest 14 lat. W parafii mieszka ok. 35 tys. osób, z czego katolików jest ok. 25 tysięcy. 60 proc. z nich to Polacy, pozostałą część stanowią Litwini, Rosjanie i Białorusini. – Generalnie wszystkie uroczystości i obrzędy wielkanocne są takie jak w Polsce. Specyfiką mojej parafii jest to, że wszystko robimy dwa razy, ponieważ parafia jest dwujęzyczna, więc dla Polaków i Litwinów robimy osobne nabożeństwa – mówi ks. Górlicki.

    Jego parafianie palmy kupują na jarmarku kazimierzowskim. – Są piękne, duże i kolorowe – to charakterystyczne dla Wileńszczyzny. Mówi się na nie wierzba. Niedziela jest więc Wierzbna, nie Palmowa – wyjaśnia ks. proboszcz.

    Z pierwszym dniem Wielkanocy związana jest tradycyjna świąteczna zabawa z terenów Wileńszczyzny – „kaczanie jaj”, czyli toczenie ich. Bierze w niej udział wiele osób. Zabawa polega na turlaniu jaj z niewielkiej pochylni i trafianiu nimi w inne. Dawniej do „kaczania” służyło korytko z kory drzewa, obecnie pochylnią może być nawet zwykła deseczka. Zwycięzcą jest ten, kto trafi najwięcej jaj. Na Wileńszczyźnie nie ma lanego poniedziałku – w drugi dzień świąt wierni przychodzą do kościoła, ale nie ma zwyczaju polewania się wodą.

    Ksiądz Wojciech życzy naszym Czytelnikom pięknych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego: – Aby Chrystus poprzez dobro i miłość zmartwychwstawał w naszych rodzinach i wszędzie, gdzie Bóg nas stawia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół