• facebook
  • rss
  • 20. urodziny Betanii

    dodane 11.05.2017 00:00

    – Niech ten dom zbliża i wyzwala jak najwięcej dobra – życzył bp Henryk Tomasik.

    Świetlica przy parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wierzbicy działa już dwie dekady. Z tej okazji w kościele sprawowana była Msza św., której przewodniczył bp Henryk Tomasik. Koncelebrowali ją: ks. kan. Jan Chodelski, proboszcz wierzbickiej parafii, ks. Tomasz Herc, sekretarz biskupa, ks. Dariusz Frydrych z Wydziału Katechetycznego, ks. Dominik Frączek, który przez 4 lata był opiekunem świetlicy, i ks. Krzysztof Bochniak, który od lipca ubiegłego roku z ramienia parafii zajmuje się Betanią.

    W homilii bp Tomasik przywołał postacie św. Katarzyny ze Sieny i św. Brata Alberta, apostoła miłosierdzia. – Patrząc na te wielkie wzory, prosimy o pomoc w świadczeniu dobra. Panu Bogu dziękujemy także za to, co dokonuje się w tej świetlicy i dzięki niej. Dziękujemy za duszpasterzy, wolontariuszy, za wszystkie osoby, które wspierają to dzieło. Dziękujemy za to dobro. To jest także uwielbienie Pana Boga. I z całą pewnością wokół tej świetlicy realizuje się dewiza św. Brata Alberta, by trochę bolała głowa – jak to najlepiej zrobić, bolały ręce od czynienia dobra i nogi od przemierzania ścieżek wyznaczonych przez Ewangelię. Panu Bogu za to dziękujemy, ale także dzisiaj prosimy o dalszą wielką wrażliwość. O to, aby uwielbieniem Pana Boga było miłosierdzie, które wyświadczamy drugiemu człowiekowi – powiedział ordynariusz.

    Biskup Tomasik życzył, aby Pan Jezus był obecny w świetlicy i każdy czuł się tam dobrze. – Niech ten dom zbliża i wyzwala jak najwięcej dobra – powiedział.

    W imieniu podopiecznych świetlicy, wolontariuszy, wspólnoty parafialnej bp. Henrykowi podziękowała Aneta Wakuła, wolontariuszka w świetlicy i doradca życia rodzinnego. – W wychowaniu najważniejsza jest cierpliwość, bo tylko cierpliwemu ogrodnikowi rosną najpiękniejsze kwiaty. Świetlica Betania to miejsce, gdzie można aktywnie spędzać czas, spotkać się ze znajomymi. Stawiamy na wartości, działania profilaktyczne, na obowiązki, prawdziwe relacje, na komunikację, uwzględniamy pomoc w nauce, dbamy o zdrowe nawyki życia codziennego oraz zdrową rozrywkę. U nas jak w domu – prawdziwa rodzinna atmosfera. Poprzez świetlicę chcemy przybliżyć dzieci i młodzież do Kościoła, bo – jak nauczał Jan Paweł II – stara Europa potrzebuje nowej ewangelizacji – powiedziała.

    Po Eucharystii bp Henryk Tomasik poświęcił wyremontowaną świetlicę, a na parkingu obok kościoła odbył się festyn „Kultura ludowa łączy pokolenia”. Przyjaciele świetlicy otrzymali dyplomy i podziękowania za wsparcie prowadzonych tam prac. Wystąpiły kapela ludowa Królewskie Źródła oraz dziecięcy zespół ludowy Wierzbiczanki, który powstał przy świetlicy, a na festynie miał swój debiut. Były też punkt poboru krwi, pokaz służb mundurowych, loteria i degustacja potraw, które przygotowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Gosposie Samosie”.

    – Dla mnie to był dzień wdzięczności wobec ludzi, którzy pomagali przy remoncie świetlicy. Rozpoczął się w lipcu ubiegłego roku. To był ogrom pracy, z jednej strony fizycznej, z drugiej strony – przy urządzaniu tego miejsca i tworzeniu atmosfery rodzinnej, by wychowywać nowe pokolenia. Mamy około 25 wolontariuszy. Większość z nich to panie, które przychodzą ze swoimi dziećmi. Jest kilku mężczyzn, którzy pomagają nam w pracach fizycznych. Codziennie przychodzi od 25 do 80 osób, w zależności od charakteru zajęć, które są prowadzone konkretnego dnia. To duża rzesza ludzi. Cieszy nas, że nie jest to opuszczone miejsce. U nas każdy ma się czuć dobrze – bez względu na wiek i umiejętności. Tu akceptujemy siebie nawzajem i wspieramy się. Gdy jest trudno, jesteśmy przy sobie, a nie uciekamy – mówi ks. Bochniak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół