Nowy numer 16/2018 Archiwum

Pielgrzymka ma moc

Na pątniczy szlak wyruszyło 6308 osób. To o ponad 100 więcej niż w rok temu.

Do Czarnej Madonny szli w 5 kolumnach: dwóch radomskich, opoczyńskiej, skarżyskiej i starachowickiej, tworząc 39. Pieszą Pielgrzymkę Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. W tym roku przyświecało im hasło: „Idźcie i głoście”. – Trudno byłoby znaleźć lepsze hasło niż to, które nawiązuje do ostatnich słów Jezusa Chrystusa tuż przed wniebowstąpieniem. Ono oddaje istotę pielgrzymki. Przez te dni łatwo głosić Chrystusa, bo w pielgrzymce biorą udział ludzie wierzący. Nie trzeba się za bardzo wysilać. Ale tu nabieramy Ducha, jako takie umocnienie, zakorzenienie się w wierze, po to, żeby wracając do swoich domów, do swoich miejsc pracy, do swoich rodzin, tak naprawdę to hasło wcielić w życie – mówi ks. Łukasz Dybus, kierownik kolumny starachowickiej.

Na trasie pielgrzymki pojawiła się ekipa, która kręciła sceny do filmu „Klecha”. Jego bohaterem jest ks. Roman Kotlarz, męczennik robotniczego protestu z czerwca 1976 roku. – 2017 to rok wyjątkowy ze względu na wielkie jubileusze maryjne: 300. rocznicę koronacji jasnogórskiego obrazu, 140. objawień w Gietrzwałdzie i 100. objawień w Fatimie. To wszystko wzywa nas do tego, byśmy byli duchową koroną Maryi i Jej złożyli duchowe dary – podkreśla ks. Mirosław Kszczot, dyrektor pielgrzymki. Ksiądz Kszczot zauważa, że z roku na rok rośnie samodzielność grup. Niektóre mają nawet własne prysznice, przybywa też kuchni polowych. Ale nadal pielgrzymi korzystają z gościnności ludzi. – Zapewniają nam noclegi, częstują, a po drodze często dzielą się napojami, owocami itp. Za to im bardzo dziękujemy! – mówi ks. dyrektor.

Pielgrzymka to rekolekcje w drodze, a więc są Msze św., wspólne modlitwy, konferencje. I do tego dużo radości i śpiewu. – Kiedy śpiewam, łatwiej mi się idzie. Sprawia mi to radość i dzięki temu mam więcej energii. Pielgrzymka ma moc. To mnie przyciąga. Co roku zastanawiam się, czy się wybrać, ale jednak ludzie, klimat, jaki tu panuje, i wspomnienia, które pozostają, sprawiają, że pielgrzymuję już 7. raz. Pielgrzymka to nie tylko modlitwa, droga, ale też zmaganie się z samym sobą, ze swoimi słabościami, myślami. To wspaniały czas. Wszystkim polecam, żeby się chociaż raz w życiu wybrali i zmierzyli z tym trudem – mówi Joanna Kocia ze starachowickiej kolumny, która była w służbie muzycznej.

Podobne spostrzeżenia ma Klaudia Tumulec, która szła w kolumnie skarżyskiej. – Nie da się opisać panującej tutaj atmosfery. Co roku oczekuję na modlitwę, na zabawę, na spotkania z przyjaciółmi, zwłaszcza że jestem w służbie muzycznej. To wspaniała przygoda. Ostatnio rozmawiałam ze znajomymi, że to jest chyba najlepsza pielgrzymka, na jakiej byłam. Każdy sobie pomaga. Jest wiele przeciwności, ale później czuje się zachwyt, człowiek jest spełniony. Nie ma się czego bać, a kiedy się pójdzie pierwszy raz, trudno sobie wyobrazić kolejny sierpień bez wędrówki. Pielgrzymka to modlitwa połączona z zabawą i śpiewem, bo kto śpiewa, dwa razy się modli – mówi.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma