• facebook
  • rss
  • Znicze na wileńską Rossę

    ks. Zbigniew Niemirski ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 06.10.2017 20:30

    Do piątku przed ostatnią niedzielą października można przynosić lampki i znicze do biura poselskiego Roberta Mordaka (Kukiz’15), ul. Żeromskiego 42, lok. 21, wejście od strony ul. Moniuszki.

    To już kolejna taka zbiórka przed zbliżającą się uroczystością Wszystkich Świętych. Zebrane znicze i lampki zostaną zawiezione do Wilna i zapłoną na polskich mogiłach na cmentarzu na Rossie. - W ubiegłym roku zawieźliśmy 1200 lampek i zniczy. Trzeba pamiętać o grobach naszych przodków. Przykro patrzeć na cmentarz, który niszczeje. Losy historyczne tak się potoczyły, że tam jest mało Polaków. 90 proc grobów jest opuszczonych. Ci, którzy się opiekują cmentarzem, nie dają rady, a 1 listopada jest dniem pamięci o tych wszystkich, którzy tam leżą pochowani - zaznacza Jan Maniak, były radny, a obecnie działacz Kukiz '15.

    - Na tej nekropolii leży matka marszałka Piłsudskiego i jego serce. Tam spoczywa m.in. 70 żołnierzy AK, a także polskich żołnierzy poległych w latach 1918-1920 r. - mówili obecni na konferencji prasowej harcmistrz Krzysztof Zając i Krzysztof Lechowski, działacz społeczny, obaj z Przysuchy.

    W skład zespołu cmentarnego w Wilnie na Rossie wchodzi Stara Rossa, Nowa Rossa, cmentarz Wojskowy oraz mauzoleum: Matka i Serce Syna.

    Pierwsza wzmianka o pochówkach na tym terenie pochodzi z 1436 r., grzebano tu ofiary morowego powietrza. Pierwszy cmentarz znajdował się pod opieką jezuitów z kościoła Wniebowstąpienia Pańskiego. Jako nekropolia miejska został oficjalnie zalegalizowany przez magistrat wileński w 1801 r.

    Po 1945 r. rozpoczęła się celowa dewastacja nekropolii. Nagrobki były niszczone przez wandali, teren cmentarza stał się miejscem spotkań półświatka, który rozbijał nagrobki i niszczył epitafia. W wielu grobowcach urządzono składy materiałów budowlanych oraz warsztaty, a z części zdemontowano epitafia. Cmentarz został zamknięty dla nowych pochówków w 1967 r., a dwa lata później wpisano go do rejestru zabytków.

    Od 1990 r. konserwacją zabytkowych nagrobków zajmuje się miejscowy Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą.

    Przy bramie wejściowej znajduje się kwatera żołnierska, na której spoczywają polscy oficerowie i ochotnicy polegli w latach 1919-1920 w walkach o Wilno, a także żołnierze Armii Krajowej polegli podczas operacji Ostra Brama w 1944 roku.

    Wśród pochowanych na Rossie są: Joachim Lelewel, polski historyk i działacz polityczny, Euzebiusz Słowacki, ojciec Juliusza Słowackiego, i Władysław Syrokomla, poeta i tłumacz okresu romantyzmu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół