• facebook
  • rss
  • I wszystko gra

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    Instrument odzyskał pierwotny blask i brzmienie dzięki pracy pasjonatów i młodych specjalistów.

    Przez wiele lat przy instrumencie zbudowanym w 1993 r. przez organmistrza Andrzeja Nagalskiego dla kościoła pw. św. Teresy nie prowadzono żadnych prac organmistrzowskich. Organom zaczęli szkodzić naturalni wrogowie – kurz i inne zanieczyszczenia. Uszkodzeniu uległa jedna piąta piszczałek. – Niektóre z mniejszych piszczałek zamilkły, bo utknęły w nich muchy. Niektóre zostały pogięte. Teraz grają wszystkie, czyli 1317 w 21 głosach. Najdłuższa ma 310 cm, najkrótsza – 32 mm. Usunięta także została zabudowa stołu gry, przez co organista w pełni słyszy instrument – mówi Piotr Dziewiecki.

    Dostępne jest 45% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół