Nowy numer 20/2018 Archiwum

I wszystko gra

Instrument odzyskał pierwotny blask i brzmienie dzięki pracy pasjonatów i młodych specjalistów.

Przez wiele lat przy instrumencie zbudowanym w 1993 r. przez organmistrza Andrzeja Nagalskiego dla kościoła pw. św. Teresy nie prowadzono żadnych prac organmistrzowskich. Organom zaczęli szkodzić naturalni wrogowie – kurz i inne zanieczyszczenia. Uszkodzeniu uległa jedna piąta piszczałek. – Niektóre z mniejszych piszczałek zamilkły, bo utknęły w nich muchy. Niektóre zostały pogięte. Teraz grają wszystkie, czyli 1317 w 21 głosach. Najdłuższa ma 310 cm, najkrótsza – 32 mm. Usunięta także została zabudowa stołu gry, przez co organista w pełni słyszy instrument – mówi Piotr Dziewiecki.

– Jestem przekonany, że Piotr będzie w przyszłości najlepszym organmistrzem, jakiego znam – rekomenduje przyjaciela Damian Skierczyński. Obaj są studentami Akademii Muzycznej w Łodzi na Wydziale Instrumentalnym, specjalność organy. Po zakończeniu prac konserwatorskich i częściowo remontowych odbył się koncert. Zagrali go obaj studenci, pokazując kunszt muzyczny najwyższej próby. Koncert poprowadził Gabriel Madej, absolwent Szkoły Muzycznej w Radomiu, specjalizujący się w grze na fortepianie.

– Cieszy mnie to, że w wakacyjne miesiące mogliśmy przeprowadzić prace przy naszych organach. To było po prostu konieczne. W efekcie instrument odzyskał pierwotny blask i brzmienie. Będzie przez kolejne lata służył naszym wiernym, przydając piękna i dostojności liturgii – mówi proboszcz ks. kan. Zbigniew Gaczyński.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma