Po raz czternasty ulicami Radomia przeszedł Orszak Trzech Króli. Uczestniczyło w nim około 10 tys. osób. Przemarsz tradycyjnie odbył się pod hasłem "Tobie, Królu i Panie, kłaniają się Radomianie".
Wydarzenie poprzedziła Msza św., której w radomskiej farze przewodniczył bp Marek Solarczyk. - Idźmy dzisiaj w tym orszaku, ale również w całym bogactwie naszego życia i naszej wiary, jako ci, którzy potrafią docenić znaczenie i bogactwo tych darów, które Królowie ofiarowali Jezusowi: złoto potwierdzające panowanie Boga, to, że jest; kadziło jako wielka szansa, że my możemy nie tylko o tym usłyszeć, ale przeżyć tę bliskość Boga, zjednoczyć się z Nim, pomagać innym odkrywać to, że On jest; i mirra, która oczywiście niesie nawiązanie do tego, co będzie cierpieniem i śmiercią, ale przede wszystkim jest wyjątkowym przypomnieniem i obietnicą Boga, że w każdej sytuacji On jest z nami - mówił w homilii biskup radomski.
Mszy św. w farze przewodniczył bp Marek Solarczyk.
Marta Deka /Foto Gość
Homilia bp. Marka Solarczyka:
Gość RadomskiW południe na Rynku Marek Szary z Bractwa Kurkowego im. św. Sebastiana odczytał "Edykt o spisie powszechnym" z Ewangelii wg św. Łukasza. - Jestem dumny z tego, że mogę rozpocząć orszak. Dziękuję organizatorom, że nas zapraszają i dają nam szansę się pokazać. Zostaliśmy powołani po to, żeby przybliżać historię Radomia i Polski - mówi M. Szary.
Następnie orszak, prowadzony przez Trzech Króli, przeszedł ulicami: Wolność, Reja, Żeromskiego do Placu Corazziego, gdzie ustawiona jest szopka. Po drodze uczestnicy zatrzymywali przy kościołach ewangelicko-augsburskim i św. Katarzyny Aleksandryjskiej, u zbiegu ul. Witolda i Żeromskiego oraz przed kościołem garnizonowym, aby uczestniczyć w odgrywanych scenach, które przygotowały dzieci z radomskich szkół podstawowych.
Radomianie oddali pokłon Nowonarodzonemu w szopce ustawionej na Placu Corazziego. W rolę Maryi po raz trzeci wcieliła się Maria Kaszuba, a w rolę św. Józefa po raz 14. wcielił się Sławomir Adamiec.
Radomianie oddali pokłon Nowonarodzonemu w szopce ustawionej na Placu Corazziego.
Ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość
Dla uczestników orszaku Rycerze Kolumba przygotowali 7,5 tys. koron. - Są też balony, chorągiewki, okolicznościowe magnesy. W tym roku mamy 13 koni - Trzech Króli na koniach i dziesięciu ułanów. Bardzo się cieszymy, bo to czyni bardziej barwnym nasz orszak. Chodzi o to, żeby było jak najwięcej atrakcji, jak najwięcej radości z tego, że Pan się narodził. Chcemy Mu się wszyscy pokłonić - mówi ks. Gabriel Marciniak, proboszcz parafii Matki Bożej Bolesnej w Radomiu, koordynator Orszaku Trzech Króli.
W spotkaniu uczestniczył prezydent Radomia Radosław Witkowski oraz jego zastępczynie Marta Michalska-Wilk i Katarzyna Kalinowska. - Orszak Trzech Króli to doskonała okazja do świętowania, kolędowania, spotkań. Panuje tu rodzinna atmosfera. Pokazujemy, jak pięknie potrafimy tworzyć naszą radomską wspólnotę - mówił R. Witkowski.
Na zakończenie do wspólnego śpiewania kolęd zachęcał kwartet z Gminnego Ośrodka Kultury w Skaryszewie, który zdobył grand prix festiwalu "Dźwięki Prosto z Serca i był finalistą Przeglądu Kolęd i Pastorałek w Będzinie.
W Radomiu głównymi organizatorami wydarzenia byli Rycerze Kolumba. Koordynowała je Rada 15216 działająca przy parafii Matki Bożej Bolesnej. - W tym roku przypada 20-lecie Rycerzy Kolumba zarówno w Polsce jak i w diecezji radomskiej. Orszaki Trzech Króli, które rycerze organizowali w 9 miejscowościach naszej diecezji, zapoczątkowały obchody jubileuszowe - mówi Karol Gliński, Wielki Rycerz Rady 15216 w Radomiu.