W Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu 6 marca otwarto wystawę "Wielka historia - mali świadkowie". Prezentowanych jest na niej prawie 600 eksponatów patriotycznych od końca XVIII do końca XX wieku. To przedmioty małe, często skromne, ale o ogromnym znaczeniu symbolicznym.
Zebranych na wernisażu powitali dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego Leszek Ruszczyk i wicedyrektor placówki Ilona Pulnar-Duszyk. - Prezentujemy przedmioty, które służyły naszym przodkom, znajdują się w naszych domach rodzinnych, ale towarzyszyły wielkim sprawom. To wystawa jest bardzo ważna, młodzież musi wiedzieć, że tęsknota i miłość do ojczyzny obecna była we wszystkich pokoleniach, ale to teraz na niej będzie spoczywał obowiązek, żeby ojczyzna była wolna - mówił L. Ruszczyk. - Zapraszam państwa na tę wystawę, przekonacie się, że te przedmioty są bardzo ciekawe. Jestem pewna, że niektóre z nich macie państwo w domu. Niektóre były produkowane masowo - dodała I. Pulnar-Duszyk.
O wystawie opowiadali (od lewej): Leszek Ruszczyk, Krzysztof Skarżycki, Paweł Korba i Ilona Pulnar-Duszyk.
Marta Deka /Foto Gość
O koncepcji wystawy opowiadali Paweł Korba i Krzysztof Skarżycki, kuratorzy. - Chcieliśmy opowiedzieć historię Polski za pomocą małych przedmiotów, które niosą ze sobą pewne emocje czy ładunek patriotyczny, pomagały naszym przodkom w przetrwaniu w latach niewoli. Te przedmioty są świadkami historii ostatnich 200 lat - mówił K. Skarżycki.
P. Korba powiedział, że prezentowane pamiątki patriotyczne podzielone są na sekcje. - Wystawa rozpoczyna się od słów Izabeli Czartoryskiej - "Przeszłość - Przyszłości", która może być uznana za prekursorkę zbieractwa pamiątek narodowych, zwłaszcza w kontekście zaborów. XIX i XX wiek to nie były czasy łaskawe dla Polski i dla Polaków. Te pamiątki pokazują, w jaki sposób można było przetrwać ten okres i jak podtrzymywać tradycję narodową. Jednym z elementów były przedmioty, na które na co dzień nie zwraca się uwagi. One przypominały, kto jest bohaterem, o co walczył. Na wystawie są obrazy, porcelana, rzeźby, ale są też przedmioty banalne, typu klamra do pasa, breloczki. Wykonywane były zazwyczaj chałupniczo. Niekoniecznie są ładne czy artystyczne, ale one miały zupełnie inny cel - chociażby opornik noszony w okresie stanu wojennego niósł ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Na wystawie jest wiele takich przedmiotów - opowiada P. Korba.
Wystawa udostępniona będzie zwiedzającym do 30 czerwca. Towarzyszyć jej będą warsztaty dla dzieci i młodzieży.