Mistrzostwa Ministrantów Diecezji Radomskiej w Halowej Piłce Nożnej odbywają się po raz 24. - Rokrocznie zapraszamy Służbę Liturgiczną Ołtarza naszej diecezji do udziału w turnieju, który rozgrywany jest w trzech kategoriach wiekowych - najmłodsi to ministranci, grupa średnia - lektorzy młodsi i grupa najstarsza - lektorzy starsi. Tradycyjnie też ze względu na dużą liczbę zgłoszonych drużyn eliminacje do mistrzostw odbywają się w kilku miejscach naszej diecezji. Dzisiaj rozgrywamy mecze w Radomiu w hali sportowej PSP nr 3, w szkole w Małęczynie, w szkole w Sławnie koło Opoczna i w Miejskiej Hali Sportowej w Starachowicach - mówi ks. Mariusz Chamerski, duszpasterz LSO diecezji radomskiej.
W tym roku w eliminacjach uczestniczy około 800 ministrantów. - Bardzo się z tego cieszymy. Ministranci przy ołtarzu szlifują swoją wiarę, poznają Pana Boga, ale w Bożej rywalizacji na boiskach budują wspólnotę ministrancką, umacniają swoje więzi, bo zdrowa rywalizacja wspiera kształtowanie ducha - zaznacza ks. Chamerski.
W rejonie Radom rywalizowali ministranci z parafia pw. św. Jana Nepomucena w Przysusze. - Mamy dwie drużyny, jedną w grupie ministrantów, a drugą w grupie lektorów młodszych. Po raz pierwszy bierzemy udział w turnieju. Wszystko zaczęło się dzięki naszemu Starostwu Powiatowemu, które udostępniło nam halę sportową. Co tydzień spotykamy się na boisku, grają też ojcowie. Nasze spotkania cieszą się dużą popularnością. To nas cieszy, że przez integrację na boisku wzrosła liczba ministrantów przy ołtarzu, co owocuje w ich życiu codziennym. Chcieliśmy nasze spotkania cotygodniowe zwieńczyć turniejem. Życzymy wszystkim jak najlepiej - mówi ks. Paweł Męcina, wikariusz parafii pw. św. Jana Nepomucena w Przysusze.
Finały mistrzostw zostaną rozegrane 25 kwietnia w Wyższym Seminarium Duchownym. Zwycięzcy będą reprezentować naszą diecezję w Mistrzostwach Polski Liturgicznej Służby Ołtarza w Halowej Piłce Nożnej o Puchar KnC, które odbędą się w Gnieźnie.
- W tych rozgrywkach chodzi o to, żeby chłopcy się zjednoczyli ze sobą, uczyli się współpracy, bycia wsparciem dla siebie, bo to jest także istotne w budowaniu asysty liturgicznej, by jeden drugiemu ufał i go wspierał - wyjaśnia ks. Chamerski.









