Piechurzy wyruszyli z La Verny - franciszkańskiego sanktuarium górującego nad miejscowością Chiusi della Verna w prowincji Arezzo. W miejscu tym św. Franciszek z Asyżu otrzymał stygmaty. Pątnikom towarzyszył ks. Wiesław Lenartowicz, proboszcz Parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu i kapelan Rycerzy Kolumba.
- Pielgrzymka odbyła się z racji 20. rocznicy istnienia naszej bratniej organizacji. Dekadę temu, kiedy obchodziliśmy Rok Miłosierdzia, udaliśmy się w trasę z Krakowa do Rzymu. Tym razem z racji Roku św. Franciszka przeszliśmy część tej trasy, tylko w przeciwnym kierunku - wyjaśnił ks. Lenartowicz. Dodał, że pokonanie włoskiego szlaku było dziękczynieniem za organizację i wspieranie nocnych pieszych pielgrzymek dla mężczyzn i kobiet z Radomia do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Starej Błotnicy.
Czas pielgrzymki przypadł na okres upalnych dni, które występowały również we Włoszech. - Mimo ponad 40 stopniowych upałów i wielu kilometrów w nogach kontynuowaliśmy nasz pielgrzymi trud polecając Bogu wszystkie powierzone nam intencje - dodał ks. Lenartowicz.
Ostatniego dnia pielgrzymki pokonali 80-kilometrowy odcinek z Rieti do Wiecznego Miasta. - Pędziliśmy do Rzymu, wychodząc o świcie, żeby przejść jak najwięcej kilometrów w łagodniejszym słońcu. Nasze pielgrzymowanie zakończyliśmy przy pomniku św. Franciszka, który znajduje się przy Bazylice Świętego Jana na Lateranie - powiedział kapelan Rycerzy Kolumba.
Wcześniej byli w Asyżu, gdzie wzięli udział we Mszy świętej, następnie modlili się w miejscu śmierci św. Franciszka w Porcjunkuli. Przebywali także w San Damiano, Rivotorto, Spello i Trevi.








