Mszy świętej przewodniczył bp Solarczyk, a homilię wygłosił ks. Zdzisław Płuska, dyrektor grupy krajowych misjonarzy księży sercanów z Krakowa z racji rozpoczętych dzisiaj misji parafialnych. Mówił, że mury świątyni pamiętają czasy pokoju i czasy wojen, lata dostatku i biedy, chwile wielkiej radości i bolesnych doświadczeń.
Dalej mówił, że przez 400 lat zmieniały się pokolenia, zmieniały się granice i zmieniał się świat. – Ale nie zmieniło się jedno, nie zmieniło się Boże serce, które od 400 lat cierpliwie tutaj czeka w tej świątyni na konkretnego człowieka. Jubileusz nie jest jedynie wspomnieniem historii, bo Bóg nie chce, abyśmy jedynie patrzyli wstecz. Chce otworzyć nas na nowy etap naszego naszego życia. Choć jubileusz mówi o historii świątyni z kamienia, to mówi również o kościele, który tworzy ta wspólnota parafialna. Tą wspólnotę wspólnotę tworzą ludzie, którzy są żywymi kamieniami tej duchowej budowy – mówił kaznodzieja.
Pasterz Kościoła radomskiego wyraził radość, że wspólnota parafialna do jubileuszu 400-lecia przygotowywała się od dłuższego czasu. – Moi drodzy, kiedy patrzymy na dojrzewające zboża, uświadamiamy sobie, że są one znakiem wyjątkowego oddania. Wiele pokoleń podejmowało troskę o zasiew, aby duchowe zboże mogło wydać dobry plon. Dlatego dziękujemy Bogu za te wszelkie owoce tych 400 lat – mówił biskup radomski.
Na koniec liturgii proboszcz parafii ks. Zbigniew Wypchło dodał, że jubileusz 400-lecia będzie szczególnym czasem dziękczynienia, radości i spojrzenia ku przyszłości. – Niech słowa, jakie przyszło nam dzisiaj usłyszeć, będą dla każdego z nas zachętą do jeszcze większego zaangażowania się na rzecz naszej chrześcijańskiej wspólnoty, która swoją wiernością Bogu i Kościołowi, wchodzi w kolejny wiek. Obiecujemy trwać w miłości Chrystusa – mówił proboszcz Grabowca.
W imieniu mieszkańców parafii Grabowiec i gminy Rzeczniów, przemówił wójt Karol Burek. Mówił, że cztery wieki to czas w którym świątynia była niemym świadkiem losów wielu pokoleń naszych przodków. – To tutaj budowała się tożsamość, kultura i siła moralna społeczności. Jako przedstawiciele samorządu z dumą patrzymy na to wspaniale dziedzictwo. Cieszymy się, że ten wielki jubileusz możemy uczcić oddaniem Bogu i ludziom owoców wspólnych starań: pomyślnie ukończonych prac remontowych i renowacyjnych kościoła. Udało się przywrócić blask i piękno temu miejscu, które od wieków jest duchowym sercem nasze wspólnoty – podkreślił wójt gminy.
Radna Monika Mroczkowska i przewodniczący Rady Gminy Zygmunt Wojcik dodali, że renowacja kościoła to nie tylko dzieło rąk ludzkich, lecz także owoc wiary i oddania. – Każdy kamień, każda ławka, każdy detal tego miejsca jest świadectwem naszej miłości do Boga i do siebie nawzajem. To symbol naszej jedności, naszego wspólnego dążenia ku świętości – mówili.
W ramach prac renowacyjnych odnowiono wiele zabytków m.in. ołtarz główny i boczne, ambonę, czy XVIII wieczne organy na których zagrał dzisiaj koncert prof. dr hab. Wiktor Zygmunt Łyjak. Wydarzenie było jednocześnie promocją albumu płytowego, który wierni otrzymali właśnie za sprawą prof. Łyjaka. Jego treścią jest muzyka, spisana przez sandomierską benedyktynkę siostrę Jadwigę Dygulską ponad 200 lat temu, przetłumaczona z oryginalnego zapisu na język dzisiejszej notacji nutowej. Transkrypcji dokonał prof. Łyjak. Jego doświadczenie pozwoliło dostrzec i zrekonstruować sens muzyczny tam, gdzie na pozór można było widzieć tylko nieczytelne, pełne błędów, niejasne pismo nutowe.
Nagrań dokonano na organach w kościele w Grabowcu. Były one niegrające i zdewastowane. Wielu sądziło, że nie uda się ich przywrócić do użytku. W 2003 roku program konserwacji przygotowała Dorota Moryto-Naumiuk. Obejmował on trzy etapy, w tym, przewiezienie drewnianych detali prospektu do pracowni w Józefowie koło Warszawy. W następnym roku wydano zezwolenie na wykonanie prac, które trwały kilkanaście lat, a zakończono je dopiero w 2023 roku.
Odtworzenie zespołu głosów organowych odbyło się pod kierunkiem prof. Łyjaka, który pełnił także nadzór konserwatorski nad działaniami organmistrzowskimi. Osiągnięty sukces zawdzięcza się jednak dyplomowanemu organmistrzowi Bernardowi Termenowi z Wilna.
Zewnętrznie instrument jest bardzo skromny. Ma 12 głosów, lecz należą one tylko do jednej klawiatury ręcznej, w dodatku o 45 klawiszach. Warto odnotować, że w 1855 roku organy były zupełnie popsute. W spisie inwentarza własności kościelnej z 1876 roku wspomniano o zniszczonym już instrumencie, a w 1889 roku nadmieniono o potrzebie jego naprawy.
400 lat parafii św. Mikołaja w Grabowcu









