Ksiądz Paweł Krasiński, moderator diecezjalny ruchu, poinformował, że w spotkaniu udział wzięli uczestnicy Oazy Nowego Życia, którzy swoje rekolekcje przeżywają w Dąbrówce, młodzież dwóch turnusów Oazy Nowej Drogi w Kałkowie oraz Oazy Dzieci Bożych w Mariówce koło Przysuchy. – Przede wszystkim możemy się cieszyć obecnością tylu młodych osób. Jestem pewien, że każdemu towarzyszy poczucie wspólnoty, że tworzymy jedną wielką rodzinę. Każdy może przekonać się, że rekolekcje oazowe odbywają się w kilku ośrodkach formacyjnych – opowiada ks. Krasiński.
W dniu wspólnoty uczestniczył Szymon Wójcicki z parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Małęczynie. To jego drugie rekolekcje wakacyjne. Przyznaje, że ten czas jest dla niego bardzo owocny. – Nie ukrywam, że to wymagający okres w moim życiu. Przede wszystkim mam czas, aby przemyśleć wiele spraw. Cieszę się, że obok mnie są osoby, na które mogę liczyć. Dzięki nim nauczyłem się otwierać na drugiego człowieka, bardziej mu zaufać – wyznał nastolatek.
Podobnie myśli Aleksander Pawłowski z parafii pw. św. Królowej Jadwigi w Radomiu. – Ciężko jest przeżywać rekolekcje, kiedy trwa proces rekrutacyjny na studia. Z jednej strony odpoczywam, ale z tyłu głowy wciąż pojawia się myśl o studiach. Mimo to podjąłem się posługi animatorskiej po zakończonych moich rekolekcjach – podkreślił uczestnik wakacyjnej oazy.
Do Kałkowa przyjechała również Aliya Bakdounsi z parafii pw. św. Barbary w Pionkach. Udział w rekolekcjach pozwala jej nawiązać bliższe relacje z Bogiem. – Dlatego cieszę się, że jestem w tym oazowym teamie. Łatwiej jest znosić ewentualne trudności dnia codziennego, wiedząc, że jest Ktoś, na kogo zawsze można liczyć – zaznaczyła nastolatka.
Z kolei Joanna Czerwińska z Parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zwoleniu dodała, że jej celem było pogłębienie przyjaźni z Bogiem. – Poznałam przy okazji świetnych ludzi i doświadczyłem wielu wspaniałych chwil, które zbliżają nas do drugiego człowieka – dodała.
Moderatorem dwóch turnusów oazowych w Kałkowie jest ks. Artus Spasiński. – Przyznam, że jest to ciekawe doświadczenie duszpasterskie. Różnymi ścieżkami szliśmy do jednego celu, którym jest Jezus Chrystus – zauważył duszpasterz.









