Biskupa oraz wiernych powitał ks. Adrian Jakubiak, proboszcz parafii. – Trwamy na modlitwie w kościele, gdzie od sześciu wieków wierni gromadzą się i proszą świętego Rocha o to, aby umieli kochać człowieka. Niech ten czas Eucharystii będzie czasem świętym. Niech nas umacnia słowo Boże – mówił. W imieniu całej wspólnoty parafialnej głos zabrali Wioleta i Piotr Kuźniakowie. – Dzisiejsza uroczystość jest szczególna, bo gromadzimy się w świątyni, w której od sześciu wieków trwa modlitwa kolejnych pokoleń. To dziedzictwo wiary, które otrzymaliśmy, jest dla nas wielkim skarbem, ale także zobowiązaniem, abyśmy i my wiernie kroczyli za Jezusem – mówiła W. Kuźniak. W homilii bp Solarczyk przypomniał, że św. Roch był człowiekiem miłosierdzia, który pomagał chorym. Zachęcał, abyśmy uczyli się od niego wrażliwości na drugiego człowieka. – Pandemia dżumy w dawnych wiekach była katastrofą. Ludzie mogli tylko liczyć na to, że nie zachorują. Ci, którzy przetrwali, dziękowali za życie. Św. Roch był wyjątkowym świadkiem, że człowiek nigdy nie zostaje sam. Pomagał chorym i samotnym – mówił pasterz Kościoła radomskiego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








