Drugie miejsce zajęli żeglarze z parafii pw. św. Józefa w Jedlni-Letnisku a trzecie z parafii pw. św. Stefana w Radomiu. Regaty rozgrywane były na łodziach klasy Omega Turystyczna. Sędziami zawodów byli Dariusz Świderski i Julian Mąkosa.
Teresa Połeć z Akcji Katolickiej powiedziała, że regaty dedykowane były ks. Zdzisławowi Domagale, duszpasterzowi akademickiemu, który zarażał pasją żeglarstwa, ale również żywą wiarą. Był duszpasterzem studentów, kapelanem antykomunistycznej opozycji, organizował piesze pielgrzymki z Radomia na Jasną Górę. Jego pasją było żeglarstwo. Studenci mówili do niego "Szefie".
– Przed wami dzień pełen sportowej rywalizacji, zaciętej walki z wiatrem. To również czas wspaniały żeglarskiej integracji. Dziękuję, że jesteście – mówiła prezes Akcji Katolickiej Diecezji Radomskiej.
Słowo do uczestników regat skierował biskup Marek Solarczyk. – Dziękuję wszystkim za obecność, a organizatorom za trud, który włożyli, aby przygotować to wydarzenie. Dzisiaj wszyscy potrzebują podmuchów wiatru. Niech to będzie piękny czas, owocny czas dający radość ze wspólnoty – mówił pasterz Kościoła radomskiego.
W wydarzeniu uczestniczył burmistrz Jedlni-Letniska Rafał Kornat i starosta radomski Waldemar Trelka. – Każdego roku wypływacie na szerokie wody. Ale w tym roku trudno jest podjąć to wyzwanie z powodu braku wiatru – powiedział.
Wśród uczestników regat był Łukasz Miśkiewicz, burmistrz Pionek, który 4 lata temu zrobił patent żeglarski. – Cenię atmosferę tego wydarzenia. To nic, że pada deszcz i utrudnia rozpoczęcie rywalizacji. Najważniejsze, że spotkaliśmy się tu wszyscy razem – podkreślił.
Ks. Grzegorz Wójcik, asystent diecezjalny Akcji Katolickiej wyraził radość, że regaty mają już 13-letnią historię. – Jest to ciekawy sposób na integrację środowiska żeglarskiego w naszej diecezji. Są wśród nas osoby, które reprezentują różne kluby żeglarskie. Cieszymy się w tym roku z dużej ilości młodzieży – powiedział duszpasterz.
Aleksandra Sępień płynęła w załodze Skautów Europy z Radomia. Nastolatka przyznała, że pasję do żeglowania przekazał jej tata. – W dzieciństwie zabierał nas na żaglówki po mazurskich jeziorach – powiedziała. W załodze płynęła również Hanna Będzińska. – To pierwsze moje regaty. Przyznam, że jestem tu przypadkiem, ale cieszę się z udziału w tej sportowej rywalizacji – powiedziała uczestniczka regat.









