Oazowicze i rodziny z Domowego Kościoła do skarżyskiej Ostrej Bramy pielgrzymowali 29 sierpnia. - Od wielu lat na koniec wakacji uczestniczymy w pielgrzymce Ruchu Światło-Życie do sanktuarium w Skarżysku-Kamiennej. Przede wszystkim dziękujemy Panu Bogu za czas rekolekcji wakacyjnych, za cały miniony rok, ale też prosimy Go o błogosławieństwo na czas, który przed nami - mówi ks. Paweł Krasiński, moderator diecezjalny Ruchu.
Zebranych przywitał kustosz sanktuarium ks. Rafał Widuliński. - Dzisiaj chcemy zatrzymać się przy Matce Bożej Miłosierdzia, aby Panu Bogu podziękować za dar oaz wakacyjnych, które odbyły się w różnych ośrodkach naszej diecezji i poza nią. Dziękujemy dzisiaj za każdy dom rekolekcyjny, za każdą modlitwę, spotkanie, za każdy dzień, który przeżyty był w duchu wspólnoty. Ta Msza św. będzie naszym magnifacat za to, co Pan uczynił w nas przez ten czas łaski. Niech Matka Boża Miłosierdzia, nasza patronka, przedstawi Synowi to wszystko, co jest w waszych sercach - mówił kapłan.
Mszy św. przewodniczył bp Marek Solarczyk. W homilii biskup radomski powiedział, że czas wakacyjnych rekolekcji był konfrontacją tego, co po ludzku przeżywali oazowicze z wyjątkowym doświadczeniem, że Bóg jest panem naszego życia. - Tajemnica wspólnoty zawsze daje wyjątkową prawdę darów, które płyną przez drugiego człowieka. Dziękujmy za tę wspólnotę, za tych, którzy nieśli odpowiedzialność, troskę, kierowali słowa, dziękujmy za dary Boga, które potwierdzają, że w moim życiu są Jego tajemnice, Jego dzieła, że On mnie kształtuje. Dzięki rekolekcjom oazowym odkryliście i umocniliście tajemnice wiary. Idźcie dalej tą drogą życia, wiary, formacji i rozwijania wspólnoty Ruchu Światło-Życia i Kościoła. Niech ta Eucharystia i całe bogactwo tego, co Bóg nam ofiarował przez ostatnie dwa miesiące pomogą nam jeszcze lepiej trwać z ufnością przy Nim, iść z nadzieją, że On prowadzi, umacnia i otacza opieką - mówił bp Solarczyk.
Podczas Eucharystii 11 osób przyjęło z rąk biskupa radomskiego krzyż animatorski. - Krzyż jest dopełnieniem mojej posługi w Ruchu Światło-Życie. Traktuję go jako kotwicę. Po oazie wakacyjnej jesteśmy naładowani duchowo, później wychodzimy na pustynię życia i bywają trudniejsze chwile, a ten krzyż będzie mi przypominał, z czego czerpię energię, że jestem narzędziem w ręku Pana Boga i On się mną posługuje dla dobra innych - wskazuje Julia Zegarek z parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Radomiu.
Bp Marek Solarczyk przedstawił też nowych moderatorów diecezjalnych Ruchu Światło-Życie. Funkcję tę pełnić będą ks. Paweł Łęcki i s. Anita Jamrowska ze Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej.
- Powakacyjny dzień wspólnoty pokazuje żywy Kościół, który funkcjonuje w parafiach i w rodzinach. Chciałbym, żeby jak najwięcej osób chciało skorzystać z tego, by ten żywy Kościół utworzył się w ich sercach, żeby chcieli należeć do wspólnoty, która jest światłem i życiem, bo jest w niej Chrystus. Zapraszamy do współpracy animatorów, ich rodziny, bo tylko w ten sposób będziemy mogli budować Kościół Chrystusowy - mówi ks. Łęcki. - Będę współpracowała z ks. Pawłem. Cieszymy się, że możemy tu zobaczyć żywy Kościół, który wzrasta i nieść dalej światło Chrystusa innym ludziom. Jesteśmy otwarci na to, co daje Duch Święty, dokąd prowadzi i na potrzeby animatorów, chcemy ich wspierać. Z Ruchem Światło-Życie jestem związana od bardzo dawna - dodaje s. Anita.
Oazowicze podziękowali za posługę dotychczasowym moderatorom diecezjalnym Ruchu Światło-Życie ks. Pawłowi Krasińskiemu i s. Agnieszce Szczęsnej, Służce Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej.
- Dla mnie przede wszystkim był to czas służby drugiemu człowiekowi i Panu Bogu oraz niesamowitego doświadczenia wspólnoty. Towarzyszyłem młodym ludziom, ale też rodzinom z Domowego Kościoła - mówi ks. Krasiński.
- Ten czas był dla mnie przede wszystkim odkrywaniem na nowo charyzmatu ruchu, który poznawałam poprzez własną formację w ruchu młodzieżowym i powrót do tego, czym jest dawanie siebie w posłudze dla dzieci i młodzieży, ale także we współpracy z oazą rodzin. Tworzyliśmy jeden ruch. Ta posługa uczyła mnie zapomnienia o sobie, tak jak mówi ks. Twardowski: "Zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz". Budowało mnie, gdy patrzyłam, jak wzrastają młodzi ludzie, ile sił i czasu chcą poświęcić na własną formację. Świadectwo osoby konsekrowanej jest potrzebne nie zawsze przez czyny, przez to, co mogłam dla nich zrobić, ale przez obecność i cichą formację. Bardzo cenię sobie wymiar indywidualnych spotkań z młodzieżą, rozmów i czerpania od nich radości, autentyczności. Przy nich mogłam wzrastać, budować moją relację z Jezusem - podkreśla s. Agnieszka.
Swoją posługę rozpoczną trzy nowe pary rejonowe Domowego Kościoła.
Marta Deka /Foto Gość









