Spacer po Radomiu to aktywna forma poznawania historii, dziedzictwa kulturowego i różnych zakamarków miasta. – Aktywna, bo poruszamy się w przestrzeni miejskiej, nie tylko po Śródmieściu, ale czasami też po odleglejszych dzielnicach. Ideą tego spaceru jest to, żeby przybliżać mniej znaną historię miasta, ale też umożliwić mieszkańcom wejście do takich miejsc i obiektów, które wydają się albo niedostępne, albo nikomu nie przyjdzie do głowy, że można tam wejść i coś zobaczyć – mówi Paweł Puton z Resursy Obywatelskiej.
26 września wydarzenie odbyło się pod hasłem "Kapliczkowy Radom". Kapliczki opisuję od kilku dekad. Wiedziałem, że kiedyś taki spacer zrobię. Zmaterializowało się to przed wakacjami, w czasie ostatniego spaceru. Zgłosiła się Radomianka, która chciała, aby ten temat był podjęty, szczególnie w kontekście osoby Stanisława Malczewskiego, ale też Wandy Malczewskiej, mistyczki z Radomia, ponieważ we wrześniu przypadała 130 rocznica jej śmierci. Tak została ułożona trasa, by zakończyć ją w miejscu dawnego majątku Prędocinek, dzisiaj na Ustroniu, gdzie znajduje się pomnik Stanisława Malczewskiego – wyjaśnia P. Puton.
Uczestnicy wydarzenia spotkali się w Śródmieściu przy kapliczce św. Rozalii, czyli symbolicznym obiekcie związanym z epidemią cholery. Kolejnym obiektem był krzyż uwłaszczeniowy przy skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i 25 Czerwca, obecnie będący częścią pomnika Protestu Robotniczego. Następna były kapliczki św. Rocha i ta znajdująca się u zbiegu ulic Białej i Kwiatkowskiego. Kolejny był pomnik Stanisława Malczewskiego, czyli kapliczka znajdująca się w pobliżu ronda przy ul. Kwiatkowskiego. Spacer zakończył się na terenie parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego, gdzie na uczestników wydarzenia czekał słodki poczęstunek. Na tym terenie znajdował się dawny majątek Prędocinek, w którym mieszkała Wanda Malczewska.
- Na dawnym Prędocinku znajduje się pomnik Stanisława Malczewskiego, kapliczka ufundowana w 1848 roku po jego śmierci najprawdopodobniej przez jego córkę Wandę i syna Juliana, czyli ojca malarza Jacka. To jedna z najstarszych kapliczek w Radomiu. Stanęła pod ogromnym białodrzewem, wcześniej na tym drzewie wisiała drewniana niewielka kapliczka czy też obrazek Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tu modliła się Wanda Malczewska jako mieszkanka prędocińskiego dworku. Pierwotnie na kapliczce był wyryty napis, że jest to pamiątka dla pana i ojca tej włości. Niestety pół wieku temu napis się zatarł. Dziś nie ma po nim śladu. W czerwcu 1986 roku burza powaliła to ogromne drzewo, ale łamiąc się nie uszkodziło kapliczki, ona przetrwała w nienaruszonym stanie, do dziś cieszy oczy, choć jako anonimowy obiekt, bo dla wielu osób jest obiektem bez historii – mówi P. Puton.
Kolejny spacer odbędzie się w ostatnią sobotę października. - Ruszymy szlakiem zbrodniczego Radomia. Temat nieco mroczny, poznamy historie z różnych wieków i wiele ciekawostek, wejdziemy też do mało dostępnego i mało znanego miejsca. Startujemy o 10.00 przy Resursie – zaprasza do udziału w wydarzeniu P. Puton.









