Szansa na 6, a nawet 10 mln pasażerów

ks. Zbigniew Niemirski

|

Gość Radomski 04/2018

publikacja 25.01.2018 00:00

Mimo czarnego PR-u przed radomskim lotniskiem na Sadkowie otwierają się ciekawe perspektywy.

▲	Czy Port Lotniczy w Radomiu obsłuży kilka milionów pasażerów rocznie? ▲ Czy Port Lotniczy w Radomiu obsłuży kilka milionów pasażerów rocznie?
ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

Od jesieni 2017 r. nie ma tu żadnych lotów, ale dużo może się zmienić, a to za sprawą listu intencyjnego, jaki w Warszawie podpisali Mariusz Szpikowski, prezes Polskich Portów Lotniczych, Radosław Witkowski, prezydent Radomia, oraz Dorota Rajkowska, prezes Portu Lotniczego Radom. – Podpisanie listu intencyjnego z Radomiem umożliwi nam wejście w kolejny etap, którym jest przeprowadzenie głębokich analiz spółki, zastanowienia się nad potencjalną strukturą transakcji, przeanalizowanie jej pełnego otoczenia biznesowego, finansowego i rynkowego – powiedział po podpisaniu listu Mariusz Szpikowski.

Prezes PPL podkreślił, że na Mazowszu potrzebny jest drugi port, do którego możliwe byłoby przeniesienie części ruchu z Okęcia, w tym przede wszystkim lotów czarterowych i połączeń obsługiwanych przez tanie linie lotnicze. Przyznał, że największe walory ma południowa część województwa, czyli lotnisko w Radomiu. – Mówimy tu o zmianie z lotniska prowizorycznego w pełnowartościowe lotnisko, zdolne obsłużyć w pierwszej fazie 6 milionów, a docelowo nawet 10 milionów pasażerów rocznie – powiedział M. Szpikowski. – Od początku kadencji poszukiwaliśmy stabilnego, branżowego inwestora, który wspólnie z nami rozwijałby ten projekt. Od dłuższego czasu prowadziliśmy merytoryczne rozmowy z Polskimi Portami Lotniczymi. Odbywały się one także na poziomie politycznym i tu wielkie podziękowania należą się marszałkowi Adamowi Bielanowi i posłowi Markowi Suskiemu. W efekcie mamy już podpisany list intencyjny. Kolejny krok to określenie listy niezbędnych na Sadkowie inwestycji oraz przejęcie przez PPL udziałów w spółce Port Lotniczy Radom – podsumował prezydent Witkowski.