Bolesne duchowe rany

Marta Deka

|

Gość Radomski 16/2018

publikacja 19.04.2018 00:00

– Godne upamiętnienie i pielęgnowanie pamięci daje nam wsparcie w bólu – mówiła siostra kpt. Artura Ziętka.

▲	Rodzina kapitana złożyła kwiaty i zapaliła znicze pod pamiątkową tablicą i pomnikiem Lecha i Marii Kaczyńskich. ▲ Rodzina kapitana złożyła kwiaty i zapaliła znicze pod pamiątkową tablicą i pomnikiem Lecha i Marii Kaczyńskich.
Marta Deka /Foto Gość

Kapitan Ziętek pochodził z Radomia. Był nawigatorem samolotu Tu-154M, który rozbił się na lotnisku wojskowym Siewiernyj. Radomskie obchody 8. rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem rozpoczęły się o 8.41 przy jego grobie. Na mogile zostały złożone wiązanki kwiatów, także w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. Mszę św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w kościele garnizonowym celebrowali ks. płk Marian Kmiecikowski i proboszcz ks. mjr Kryspin Rak, który wygłosił również homilię.

– Tragedia, która wydarzyła się 8 lat temu, nastąpiła, można powiedzieć, w szczególnym czasie dla Kościoła, mianowicie była to oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, wigilia Niedzieli Miłosierdzia Bożego. To był ten religijny kontekst, który wtedy, w godzinach rozpaczy, przypomniał, że Chrystus tych, którzy poprzez chrzest zostali wszczepieni w Jego śmierć i zmartwychwstanie, wprowadza do wiecznego życia, do chwały zbawionych. Dziś gromadzi nas powinność pamięci i uczucie miłości. Nasza obecność na tej Eucharystii, gdzie spotykamy Chrystusa Zmartwychwstałego, niech będzie dla każdego z nas okazją, aby ten Boży kontekst pomagał i pogłębiał nasze spojrzenie na smoleński dramat, aby wyczulał naszą wrażliwość na naszych bliźnich, którym wciąż trzeba pomagać opatrywać rany, rany duchowe, szczególnie bolesne, szczególnie trudne do zagojenia. I choć rany te mogą do końca nigdy się nie zagoić, jednak w głębi serca, jako chrześcijanie, powinniśmy zachować spokój płynący z wiary, która niczym przewodniczka prowadzi nas do Chrystusa mówiącego: „Kto wierzy we Mnie, ten będzie miał życie wieczne” – przekonywał w homilii ks. Rak.

Po Mszy św. uczestnicy zgromadzili się przy Urzędzie Miejskim. Tam, przy płycie upamiętniającej ofiary katastrofy, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, organizacji i stowarzyszeń złożyli kwiaty i zapalili znicze. Jako pierwsza wiązanki złożyła rodzina kpt. Ziętka. W jej imieniu za wsparcie podziękowała siostra kapitana Renata Bany. – Dziękuję za godne upamiętnienie wszystkich ofiar katastrofy. Szczególne podziękowania kieruję do władz miasta Radomia i dowództwa Garnizonu Radom. Pielęgnowanie pamięci jest dla nas bardzo ważne, zwłaszcza w tych trudnych chwilach dochodzenia do prawdy o katastrofie smoleńskiej, bo do tej pory to załoga była obwiniana za jej spowodowanie. Godne upamiętnienie, pielęgnowanie pamięci o bohaterach daje nam siłę, daje nam ulgę, wsparcie w bólu i przywraca wiarę w ludzi dobrej woli – powiedziała.

Obchody zakończyły się pod pomnikiem Lecha i Marii Kaczyńskich, gdzie również złożono kwiaty i zapalono znicze.