Szmoncesy na „Śladzie”

ks. Zbigniew Niemirski

|

Gość Radomski 18/2018

publikacja 03.05.2018 00:00

Imprezę, która w tym roku miała swoją 10., jubileuszową odsłonę, zorganizował Ośrodek Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”.

Stare dowcipy w ciekawej scenografii i reżyserii przedstawiły grupy młodzieżowe. Stare dowcipy w ciekawej scenografii i reżyserii przedstawiły grupy młodzieżowe.
ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

Nazwa cyklicznej imprezy – „Ślad” – przypomina, że po Żydach, którzy w Radomiu mieszkali przed II wojną światową, pozostały tylko ledwo postrzegalne wspomnienia. Ale przecież po naszych współmieszkańcach miasta zostało coś więcej. Ważnym wspomnieniem tych dni i lat, sięgających okresu przed II wojną światową, pozostanie album „Beit Radom”, który na tegoroczny „Ślad” przygotowała Resursa i jej dyrektor Renata Metzger, autorka tekstu i pomysłodawczyni publikacji.

„Beit” po hebrajsku znaczy „dom”, a więc odwołuje się do historycznych źródeł, ale jest także nazwą, jaką w Izraelu przyjmują wspólnoty Żydów, którzy sięgają do swoich korzeni. Program tegorocznego „Śladu”, podobnie jak w latach ubiegłych, wyznaczały prezentacje filmów, książek oraz debaty. W tym roku jednak organizatorzy przygotowali wyjątkową propozycję – „Hotel Wanz, czyli humor żydowski”, spektakl muzyczny w wykonaniu grup młodzieżowych działających w Resursie, w reżyserii Katarzyny Sasal. Widzowie usłyszeli znane piosenki, a także sporą garść szmoncesów – przedwojennych żydowskich dowcipów. Przypomniały one żydowską codzienność, z jej radościami i troskami, wracając do czasów, gdy sąsiedzi dzielili z nami dole i niedole zanim przyszedł czas Holokaustu, a w Radomiu po tej społeczności zostały jedynie ślady, które co roku przypomina Resursa.