Zanim będzie nulla osta...

ks. Zbigniew Niemirski

|

Gość Radomski 18/2018

publikacja 03.05.2018 00:00

Rada Kapłańska jednogłośnie poparła wniosek, aby wystąpić do Stolicy Apostolskiej z prośbą o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Romana Kotlarza.

Nawiedzenie kopii jasnogórskiej ikony. Ks. Kotlarz siedzi po prawej bp. Piotra Gołębiowskiego. Nawiedzenie kopii jasnogórskiej ikony. Ks. Kotlarz siedzi po prawej bp. Piotra Gołębiowskiego.
Archiwum Kurii Radomskiej

Kapłan, nazywany męczennikiem radomskiego protestu z czerwca 1976 r., zmarł 18 sierpnia 1976 r. W chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu robotniczego protestu pobłogosławił uczestników. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. nieznanych sprawców na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem.

– Zastanawialiśmy się nad bardzo ważną problematyką świadectwa, które złożył ks. Kotlarz, ponieważ pojawiają się różne głosy i zachęta do tego, aby podjąć proces beatyfikacyjny. Omawialiśmy to z Radą Kapłańską i ona jednomyślnie poparła ten wniosek, aby wystąpić do Stolicy Apostolskiej z prośbą o pozwolenie na prowadzenie procesu beatyfikacyjnego. Rozpoczynamy tę pracę. Zanim wystąpimy do Stolicy Apostolskiej, musimy mieć aprobatę Konferencji Episkopatu Polski, a ta będzie oczekiwała opracowania Komisji Historycznej. Zatem pojawiają się kolejne etapy. Pierwszy to praca Komisji Historycznej, która przygotuje odpowiednią dokumentację. Kolejny etap to aprobata Konferencji Episkopatu Polski. Następnie ordynariusz i KEP wystąpią wspólnie do Stolicy Apostolskiej o tzw. nulla osta (żadnych przeszkód). Dopiero wówczas można mówić o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego – wyjaśniał na antenie Radia Plus Radom bp Henryk Tomasik.