Oaza pobiegła do Krościenka

ks. Zbigniew Niemirski

|

Gość Radomski 21/2019

publikacja 23.05.2019 00:00

Sprzed radomskiego seminarium wyruszyła sztafeta pod hasłem: „Bieg do Mamy”.

◄	Start. Z lewej s. Małgorzata Kobylarz, a z prawej ks. Krzysztof Dukielski, diecezjalni moderatorzy ruchu. 5. z lewej wśród biegaczy w żółtych koszulkach ks. Krzysztof Bochniak. ◄ Start. Z lewej s. Małgorzata Kobylarz, a z prawej ks. Krzysztof Dukielski, diecezjalni moderatorzy ruchu. 5. z lewej wśród biegaczy w żółtych koszulkach ks. Krzysztof Bochniak.
Ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

To pierwsza tego typu sportowa inicjatywa w Ruchu Światło–Życie. Zgłosiło się prawie 20 osób. Do przebiegnięcia było 260 km. Bieg na Kopią Górkę w Krościenku, do serca oazy, trwał trzy dni. Najmłodszą uczestniczką była Marcjanna Rola z Wierzbicy z V klasy. – O biegu dowiedziałyśmy się z mamą z internetu i postanowiłyśmy pobiec – mówi. – W sumie to bardziej córka zachęcała mnie niż odwrotnie. Ale muszę przyznać, że biegam i bardzo dobrze mi to wychodzi – dodaje Iwona Rola.

– „Bieg do Mamy” to był pomysł ks. Krzysztofa Bochniaka, a ja temu jedynie kibicowałem. Sam nie jestem w tej chwili w takiej kondycji biegowej, by wziąć w nim udział – mówi ks. Krzysztof Dukielski, diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie, prywatnie miłośnik górskich wspinaczek.

Ksiądz Bochniak, wikariusz w radomskiej parafii św. Wacława (os. Stare Miasto), moderator w oazie, mówi, że pomysł zrodził się już kilka miesięcy temu, a przygotowania rozpoczęli jeszcze w styczniu. – Mimo że to w sumie kameralna impreza, to jednak potrzeba było wielu logistycznych przygotowań. Oprócz prywatnych intencji mamy jedną wspólną: by jak najlepiej wypadły nadchodzące wakacyjne rekolekcje oazowe – wyjaśnia ks. Krzysztof.