Pan Bóg nas skleja swoją łaską

Marta Deka

|

Gość Radomski 25/2019

publikacja 20.06.2019 00:00

Duszpasterze spotykają się każdego roku, by poszerzać swoją wiedzę i w ten sposób lepiej pomagać młodym.

▲	Uczestnicy warsztatów z bp. Henrykiem Tomasikiem. ▲ Uczestnicy warsztatów z bp. Henrykiem Tomasikiem.
Marta Deka /Foto Gość

Z całej Polski przyjechało do Radomia prawie 40 osób, by wziąć udział w Ogólnopolskich Warsztatach Duszpasterzy Akademickich, które organizowane są rokrocznie. – Uczestnicząc w nich, chcemy zgłębić temat, który pomaga nam później w pracy, w zrozumieniu ludzi, ich zachowań, szczególnie ludzi młodych. Chcemy mieć większą wiedzę i umiejętności do pracy z nimi, do pomagania im. W tym roku hasłem warsztatów jest „Gdy seks staje się łotrem”. Są one poświęcone zagadnieniom współczesnych problemów seksualnych i zagrożeniom duchowym związanym z niewłaściwym przeżywaniem ludzkiej seksualności – wyjaśnia ks. Arkadiusz Bernat z DA Radom.

Siła świadectwa

Warsztaty trwały cztery dni – od 10 do 13 czerwca. W tym czasie organizowane były spotkania tematyczne ze specjalistami. – Zaprosiliśmy też osoby, które dawały świadectwo, m.in. anonimowych seksoholików, którzy na własnej skórze przeżyli to uzależnienie, wyszli z tego i dzielili się wiedzą na ten temat. Takie spotkanie z człowiekiem, który daje świadectwo, bardziej przemawia – tłumaczy ks. Bernat. Z Białegostoku na spotkanie przyjechała s. Tomira Brzezińska, misjonarka Świętej Rodziny.

– Bardzo dobrze, że się spotykamy i integrujemy, bo tworzymy wspólnotę doświadczenia wiary, która prowadzi młodych w tym samym kierunku. Znajdujemy też pewne potwierdzenie, że dobrze idziemy – mówi. Siostra przyznaje, że poruszany na warsztatach temat był bardzo ważny. – Dzisiaj żyjemy w takim trochę rozseksualizowanym świecie. Pod dywan problemów chować nie należy. Nie chcemy być hipokrytami, mówić, że nas to nie dotyka, bo my jesteśmy specjalistami wyłącznie od czystości. Tak, staramy się być specjalistami od czystości, ale musimy się mierzyć z tym, co kreuje dzisiejszy świat, żeby ludziom towarzyszyć. Mieliśmy spotkanie z seksoholikami, ludźmi, którzy wyszli z nałogu. Pomyślałam sobie, że ci ludzie dają świadectwo miłości Pana Boga do nich. Słuchając, podziwiałam tych ludzi nie tylko za ich otwartość, bo to można wyćwiczyć, ale nie da się wyćwiczyć miłości, która wypływa z wnętrza, i myślę, że w najbardziej rozsypanym ludzkim życiu Pan Bóg odnajduje swoje dziecko, sam nas zbiera i skleja swoją łaską. Świetny feedback tego, że im więcej nam darowano, tym więcej miłujemy – mówi s. Tomira.

Ksiądz Franciszek Urmański z DA św. Anny w Warszawie przyznaje, że dziś problem seksoholizmu narasta, a dostęp do materiałów pornograficznych jest coraz łatwiejszy. Praktycznie każdy może mieć do nich dostęp na swoim smartfonie i tym więcej ludzi jest przez to zniewolonych.

– Myślę, że to paradoksalnie jest też szansa dla nas, duszpasterzy, żeby pokazać prawdziwy sens ludzkiego ciała, piękno ludzkiej miłości, tego, jak stworzył nas Bóg, tego, co przekazywał nam Jan Paweł II w teologii ciała, że cały sens ludzkiej płciowości, seksualności jest czymś pięknym i stworzonym przez Boga, ale trzeba to wydobyć i pomagać ludziom w uwolnieniu się od tego, co w tej sferze chore, grzeszne i zniewalające – zaznacza duszpasterz. – Te warsztaty są dla nas bardzo cenne, bo to jest temat, z którym bardzo często spotykamy się w konfesjonale. Można powiedzieć, że to jest taka sfera, która przysłania człowiekowi całe życie, jeżeli jest na tym punkcie zafiksowany. Poza tym dużo trudniej mu nawiązywać głębokie relacje i w konsekwencji rozpoznawać życiowe powołanie i to podstawowe powołanie do miłości. Dlatego tu jesteśmy i chcemy na te problemy spojrzeć z Bożej perspektywy.

Ważne: słuchać

Oprócz wykładów był też czas na wymianę doświadczeń, dzielenie się pomysłami i integrację. Był spływ kajakowy, uczestnicy zwiedzili też katedrę. W siedzibie DA organizatorzy przygotowali agapę, a wcześniej wspólnie z bp. Henrykiem Tomasikiem modlili się na Eucharystii w kościele św. Jadwigi. Biskup Tomasik mówi, że duszpasterstwo akademickie jest bardzo ważną formą pracy w Kościele. Chodzi o to, by młodzi jeszcze głębiej odkryli wiarę i potrzebę własnej formacji chrześcijańskiej.

Ordynariusz bardzo mile wspomina okres, gdy sam był duszpasterzem akademickim. – To był bardzo ciekawy czas, który kształtował wrażliwość; kształtował także cierpliwość, bo w pracy z młodzieżą trzeba mieć dużo cierpliwości, ale też nauczył mnie słuchania, gdyż pytania młodzieży niekiedy miały kilka aspektów i trzeba było wczuć się, o który aspekt w tym pytaniu chodzi. To była ciekawa praca – przyznaje bp Henryk.