Pobiegli, bo to był czas zatrzymania

ks. Zbigniew Niemirski

|

Gość Radomski 33/2022

publikacja 18.08.2022 00:00

Tak, nazywając to paradoksem, mówiła o biegu z Radomia na Jasną Górę jego uczestniczka Monika Zychowicz.

	Pielgrzymi wybiegli z placu radomskiego seminarium. Pielgrzymi wybiegli z placu radomskiego seminarium.
Ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

Sprzed gmachu Wyższego Seminarium Duchownego wyruszyła XI Pielgrzymka Biegowa Radom – Jasna Góra. Uczestniczyło w niej 32 biegaczy, a głównym organizatorem było Stowarzyszenie „Biegiem Radom!”.

– Przez pierwsze dwa dni mamy do pokonania około 180 kilometrów. Ostatnie 20 kilometrów przejdziemy razem z pieszą pielgrzymką naszej diecezji. Zasada jest jedna, bo to bieg sztafetowy. Biegniemy, ile możemy, ile mamy ochoty i sił. Biegniemy, aby bolało, bo pielgrzymka ma swoje cele, a tutaj obok intencji jest też jej charakter pokutny i ma boleć. To naprawdę trud, bo po przebiegniętych odcinkach nie ma tu czasu na regenerację organizmu – wyjaśnia Tadeusz Kraska, prezes Stowarzyszenia. Monika Zychowicz pobiegła na Jasną Górę po raz 9. – Nie zawsze jest czas, aby pójść pieszo do Częstochowy. Paradoksem tej pielgrzymki jest to, że biegniemy, ale wtedy jest to czas, aby się zatrzymać i zastanowić nad własnym życiem – powiedziała.

Przed wyruszeniem na trasę uczestnicy i odprowadzające ich osoby uczestniczyli w Mszy św. sprawowanej w kościele pw. Chrystusa Kapłana, znajdującym się na placu seminarium. – W Mołdawii, gdzie sprawuję posługę duszpasterską, mieszkańcy na wzgórzach uprawiają winogrona. Od wieków robią z nich wino i powtarzają takie słowa, które pochodzą podobno jeszcze z czasów starożytnego Rzymu: „Jeśli nie naciśniesz, to nie wyciśniesz”. I tak to jest z trudem pielgrzymki. Pobiegnijmy, ofiarując nasz wysiłek. Zanieśmy nasze intencje i polećmy w modlitwie tych, którzy nas o nią prosili. Módlmy się także za tych, którzy nie prosili, bo może już nie widzą jej wartości i znaczenia – mówił w homilii ks. Artur Chruślak.

Wśród biegnących był aktor Wojciech Ługowski. – Sytuacja w świecie jest trudna, dlatego tych intencji zebrało się sporo. W pielgrzymkach pieszych na Jasną Górę szedłem ponad 20 razy: z Warszawy, Wrocławia i Radomia. Teraz czas na pielgrzymki biegowe – powiedział. Jednym z inicjatorów pielgrzymki biegowej jest ks. Piotr Popis, obecnie proboszcz parafii Skotniki. Zachęca do biegania i modlitwy podczas tego wysiłku. – Przebiegłem 40 maratonów i jeden ultramaraton. Nie policzę półmaratonów czy „dziesiątek”. Zachęcam moich wiernych i wszystkich do biegania oraz w jego trakcie do modlitwy np. na różańcu – zachęcał duszpasterz.