• facebook
  • rss
  • Kocham ojczyznę

    dodane 09.05.2013 00:15

    Wiersze i piosenki pomagają im poznać historię naszego kraju.

    Swój mały jubileusz obchodził w tym roku Diecezjalny Konkurs Pieśni i Poezji Patriotycznej „Kocham moją Ojczyznę”. Akcja Katolicka zorganizowała go po raz dziesiąty. Jej członkowie chcą w ten sposób pogłębiać w młodym pokoleniu miłość do ojczyzny oraz znajomość historii i kultury polskiej. Na spotkaniu Rady Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej bp Henryk Tomasik powiedział, że trzeba go kontynuować i rozszerzać, ponieważ bardzo trudno jest dzisiaj dotrzeć z treściami patriotycznymi do dzieci i młodzieży. Wzięto to sobie do serca.

    Co z tym patriotyzmem?

    – Gdybyśmy mieli postawić pytanie, jak to jest z tym patriotyzmem dzisiaj, to bardzo trudno byłoby na nie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony wydaje się, że słabnie poczucie identyfikacji, przywiązania do tradycji i historii. Z drugiej nawet w sytuacjach pozornie mniej ważnych, jeżeli tylko pojawia się jakaś okoliczność sprzyjająca manifestacji patriotyzmu, to on wybucha – mówi ks. Andrzej Jędrzejewski, asystent kościelny AK.

    Przypomina, że dzień po tym, jak Robert Lewandowski strzelił cztery bramki dla niemieckiego klubu w półfinałach Ligi Mistrzów, pierwsze pięć minut Wiadomości poświęcono temu wydarzeniu. – Dla mnie to ewidentny znak, że bardzo potrzebujemy jakiegoś polskiego sukcesu, głód uczuć patriotycznych jest duży – mówi. Ks. Jędrzejewski dostrzega też wiele zagrożeń współczesnego patriotyzmu. Generalnie słabnie poczucie identyfikacji z narodem. Wiąże się to choćby z łatwością decyzji emigracyjnej. Wyjeżdżający z kraju szukają poprawy swojej sytuacji ekonomicznej, ale jednocześnie deklarują, że nie czują się w żaden sposób z nim związani i nic tu ich nie trzyma. Dramatycznie spada też poziom wiedzy historycznej i znajomość polskiej kultury. Wiele osób wiąże to z nieudaną reformą szkolnictwa. – Bardzo niepokojące jest też to, że zostały osłabione więzi między nami. Patriotyzm jest silny siłą wspólnoty. Politycy rozbili nas strasznie. Z generowania konfliktów, przechodzących później bardzo mocno na społeczeństwo, uczynili sposób na swoje sukcesy wyborcze. Tak naprawdę nie ma żadnej merytorycznej debaty politycznej. Jest tylko granie na emocjach, i to emocjach negatywnych. Brakuje jednoczących wartości, nie ma kompromisu wobec tego, co jest ponad podziałami. To wszystko odbija się później na bardzo dużym rozbiciu społeczeństwa – mówi. – Można więc powiedzieć, że jest głód, ale nie ma pokarmu, który go zaspokaja – dodaje. Ks. Jędrzejewski mówi, że skoro państwo nie buduje wspólnoty oraz przekazu historycznego i kulturowego, musi zająć się tym ktoś inny – rodzina czy organizacje pozarządowe. – W taki nurt wpisuje się także to, co robi Akcja Katolicka, choć mamy świadomość, że jest to niewystarczające – wyjaśnia.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół