• facebook
  • rss
  • Niedokończone Msze

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 27/2013

    dodane 04.07.2013 00:15

    Męczennik z Wołynia. Mija 70. rocznica mordów na Polakach. Wśród ofiar jest o. Kasjan Józef Czechowicz, zakonnik pochodzący z Białaczowa koło Opoczna.

    W geście heroicznej odwagi poszedł do oddziału UPA, by prosić o zaprzestanie rzezi na Polakach. Aresztowano go i bestialsko zamordowano. Stał się ofiarą ukraińskich nacjonalistów. Nie ma swego grobu. – Dziś wreszcie mamy miejsce, gdzie dla uczczenia go i jego ofiary można zapalić znicz – mówi Tomasz Łuczkowski, dyrektor Muzeum Regionalnego w Opocznie.

    Odnaleziony ślad

    Dyrektor opoczyńskiego muzeum współpracuje z IPN. Jest członkiem Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota”. – Odnalezienie o. Kasjana było dość przypadkowe. Byłem na otwarciu wystawy w Piotrkowie Trybunalskim „Niedokończone Msze wołyńskie”, będącej hołdem pamięci duchownym, którzy zginęli na Kresach, dając świadectwo wierności Kościołowi. I tam wśród prezentowanych postaci dostrzegłem o. Kasjana z Białaczowa. To było zaskoczenie, ale też i wyzwanie. Stwierdziłem, że ta wystawa musi być w Opocznie.

    Zaprosiłem ks. Henryka Wójcika, proboszcza z Białaczowa, i wójta tamtejszej gminy Jana Jóźwika. „Trzeba coś zrobić” – mówiłem. Nasz krajan, męczennik i osoba, która nie ma swojego grobu, powinna być upamiętniona. I tak to się rozpoczęło – mówi Tomasz Łuczkowski. Finał był godny i imponujący. Na ścianie kościoła w Białaczowie wmurowano tablicę pamiątkową o. Kasjana, którą ufundował Sebastian Stuleblak, a uroczystość, w której wraz ze świadkami bolesnych wydarzeń II wojny światowej i przedstawicielami władz różnego szczebla wzięła udział młodzież, została połączona z wykładem historycznym. Było to bezcenne doświadczenie, które zapełnia bolesną lukę naszej niewiedzy. A ta, niestety, nie zmniejsza się. – 10 lat temu, z okazji 60. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu, IPN przeprowadził ankietę. Około połowy badanych o tych wydarzeniach nie wiedziało nic. Tych, którzy coś słyszeli, ale nie wiedzieli, o co chodzi, było to 17 procent. Co 5. badany mówił, że wie bardzo mało, a tylko 14 procent mówiło, że zna problem. Badanie powtórzono teraz. I okazało się, że po 10 latach wyniki nie zmieniły się – mówił, kończąc wykład ks. prof. Józef Marecki, historyk związany z IPN, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół