• facebook
  • rss
  • Tego nie wolno zagubić

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 35/2013

    dodane 29.08.2013 00:15

    W gminie Sławno ludowy strój nikogo nie dziwi.

    Jest czymś naturalnym i oczywistym, że w parafiach tej gminy w religijnych uroczystościach biorą udział korowody wiernych ubranych w ludowe opoczyńskie stroje. Bez kolorowych zapasek trudno wyobrazić sobie procesję rezurekcyjną czy procesję Bożego Ciała. Ale przecież nie tylko. W gminie działa 20 Kół Gospodyń Wiejskich, gdzie kultywowane są ludowe zwyczaje regionu. W maju śpiewają pieśni maryjne pod ustrojonymi figurami, a w czerwcu urządzają puszczanie wianków. Nie chcą uronić niczego, co przejęli od odchodzących pokoleń. Folklorystyczny wymiar tego, co dzieje się w kunickiej parafii, cieszy się nie tylko aprobatą, ale też zrozumieniem miejscowych duszpasterzy.

    Wikariusz ks. Włodzimierz Tamborek pochodzi z parafii Drzewica, w powiecie opoczyńskim, stąd doskonale zna ten folklor. Dla proboszcza ks. Ryszarda Stylskiego, którego rodzinną parafią jest Koprzywnica pod Sandomierzem, miejscowe zwyczaje są czymś nowym. – Może nie do końca – śmieje się proboszcz. – Na poprzednim probostwie poznawałem zwyczaje regionu Radoszyc, w sąsiedztwie Opoczyńskiego. I tam, i tutaj staram się popierać bezcenną wartość, jaką niesie folklor, którego istotną cechą jest przywiązanie do wiary i Kościoła. W ten nurt wpisuje się Festiwal Pieśni Maryjnych, któremu kolejny raz patronował wójt gminy Sławno Tadeusz Wojciechowski. – Każdego roku nasz festiwal organizujemy w innej parafii gminy. W tym roku są to Kunice, gdzie opoczyński folklor jest szczególnie żywy. Na nasze zaproszenie odpowiedziało niemal 20 zespołów działających na terenie gminy. Robimy to po to, by pokazać, że nasza tradycja nie jest czymś odchodzącym w przeszłość, ale że jest wartością, którą możemy ubogacać innych – mówi Zuzanna Broszczyk, kierownik Gminnego Ośrodka Kultury w Sławnie.

    Festiwal rozpoczęła Msza św. w kościele w Kunicach, a potem na scenie na placu przykościelnym rozpoczęły się pokazy. – Nasze spotkanie nie jest konkursem. U nas każdy, kto występuje, już jest zwycięzcą, i właśnie im wszystkim chcemy serdecznie podziękować. Mamy czas kończących się żniw. W gospodarstwach jest tak dużo pracy, a członkinie Kół Gospodyń Wiejskich potrafiły pogodzić te obowiązki z koniecznością przyjścia na próby – mówi pani Zuzanna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół