Nowy Numer 07/2018 Archiwum

W mieście papieża

Od 14 lat w metropolii Buenos Aires prowadzi dom dziecka dla dziewcząt.

Czekając na zakończenie zajęć szkolnych swoich podopiecznych, oglądała w telewizji relację z wyboru papieża. – Gdy usłyszałam imię i nazwisko nowego ojca świętego: Jorge Bergoglio, pomyślałam sobie, że to jakiś Włoch, który nazywa się tak samo jak nasz kardynał. Chwilę potem, gdy go zobaczyłam w białej sutannie, była już tylko wielka radość – wspomina s. Karolina Frąk ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek, pochodząca z podradomskiego Młodocina Mniejszego.

Osobista prośba

To było dwa i pół roku temu. – „Tu mówi ojciec Bergoglio, może siostra mnie nie zna” – usłyszałam głos w słuchawce. „Ależ księże kardynale, oczywiście, że znam” – odpowiedziałam. Dzwonił z prośbą o przyjęcie do naszego ośrodka dziewczynki, która, przywiązana do łóżka, od pół roku przebywała w szpitalu psychiatrycznym. Nie było nam łatwo podjąć decyzję, bo nasz ośrodek nie jest przystosowany do opieki nad osobami w takim stanie. Ale przekonała nas jego niesamowita ufność w to, że ta dziewczyna rozpocznie nowe życie. Kardynał zapewniał wszelką pomoc, lekarstwa, wizyty lekarzy itd. I proszę sobie wyobrazić, że po półtora miesiąca pobytu u nas ta dziewczyna wróciła do zdrowia. Wraz ze swą siostrą została zaadoptowana. Dziś odwiedza nas i nasze podopieczne – opowiada zmartwychwstanka. S. Karolina do zgromadzenia wstąpiła w 1989 r. Jak opowiada, jej powołanie kształtowało się pod duchową opieką ks. Stanisława Rożeja, jej katechety z parafii w Kowali. Dwa lata później złożyła pierwsze śluby.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy