• facebook
  • rss
  • Kamień milowy

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 38/2013

    dodane 19.09.2013 00:00

    Cystersi z Wąchocka. To, co stworzyli przez wieki, na trwałe wpisało się w nasze dziedzictwo.

    Jakaś zła wola, złączona z nikłą wiedzą, wciąż każe średniowiecze oceniać jako ciemne. – Spotkałam się z tym stwierdzeniem o średniowieczu. Raczej bym się z tym zgodziła. To był jeden z ciemniejszych okresów na świecie – to jeden z osądów, wyrażony przez licealistkę na jednym z internetowych portali. Jeśli tak jest, to dlaczego tegoroczne Europejskie Dni Dziedzictwa, u gruntu inicjatywa unijna, swą ogólnopolską inaugurację miała w tym roku w średniowiecznym klasztorze cystersów w Wąchocku?

    Kapitularz

    To miejsce, które stanowi swoiste serce klasztoru jako wspólnoty, i jako miejsca wyznaczającego najważniejsze momenty mniszego życia. Tutaj odbywają się posiedzenia zakonnej kapituły.

    Tutaj też każdy cysterski mnich rozpoczyna swe życie w klasztorze. Tutaj przeżywa ważne chwile życia zakonnego, jak na przykład obłóczyny czy śluby, i tutaj przynoszony jest po śmierci, by stąd jego ciało rozpoczęło drogę na miejsce wiecznego spoczynku, oczekując zmartwychwstania. Wąchocki kapitularz jest absolutną perełką architektoniczną. Zbudowany w XIII w. jest bezcennym zabytkiem architektury romańskiej i dowodem sztuki budowlanej ówczesnych mnichów. Na ławkach przy ścianach kapitularza zasiadają goście, którzy zwiedzają klasztor. Bacznie przyglądają się ceremonii obłóczyn nowego mnicha. – Normalnie ta ceremonia odbywa się tylko we wspólnocie zakonnej. Nie uczestniczą w niej osoby postronne, nawet najbliższa rodzina kandydata do zakonu – wyjaśnia przewodnik. Cystersi są reformowaną gałęzią zakonu benedyktyńskiego. Bazują na Regule św. Benedykta, której fundamentem było hasło: „Módl się i pracuj”. W końcu XI w., gdy powstawali, chcieli wrócić do pierwotnej zakonnej surowości. Ich pierwszy klasztor został założony w Cîteaux w 1098 r. przez Roberta z Molesme. Łacińska nazwa Cîteaux to Cistericium, które etymologicznie znaczy „przy trzecim kamieniu milowym”. Czy wówczas twórcy zakonu mieli świadomość, że ich działalność położy niejeden milowy kamień w kulturze i duchowości Europy?

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół