• facebook
  • rss
  • Pamiętaj o bohaterze

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 49/2013

    dodane 05.12.2013 00:00

    Do 22 listopada 1918 roku walczyły 6022 osoby, w tym 1374 uczniów. Najmłodszy miał 9 lat, a najmłodszy odznaczony orderem Virtuti Militari – lat 13.

    Uroczystości związane z 95. rocznicą wyzwolenia Lwowa miały miejsce w kościele garnizonowym w Radomiu. Rozpoczęła je Msza św., której przewodniczył i podczas której homilię wygłosił bp Henryk Tomasik. Biskup także poświęcił sztandar Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich oddział w Radomiu oraz odsłonił i poświęcił tablicę pamiątkową – „W hołdzie Orlętom Lwowskim z lat 1918–1919 i obrońcom Lwowa z 1920 r.”.

    Rodzicami chrzestnymi sztandaru zostali Maria Nowatorska-Lewocka i lwowianin Aleksander Sawaryn. – Orlęta Lwowskie to symbol odwagi, patriotyzmu, odpowiedzialności, bezinteresowności. Warto mieć w pamięci takiego bohatera, taki wzór do naśladowania. Będzie to z korzyścią dla nas samych i dla naszej ojczyzny – powiedział na początku Mszy św. Bogusław Stańczuk, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Radomiu. Przypomniał również, że obrońcą Lwowa był radomianin. Na cmentarzu przy ul. Limanowskiego znajduje się nagrobek Wacława Kotowicza, studenta Politechniki Lwowskiej, który zginął w obronie Lwowa 3 listopada 1918 r. – Naszym obowiązkiem i honorem jako członków towarzystwa jest o nim pamiętać – mówił B. Stańczuk. W homilii ordynariusz nawiązał do wydarzeń we Lwowie sprzed 95 lat. – Dziękujemy za ludzi, często bardzo młodych którzy oddali życie, broniąc wolności ojczyzny, Kościoła. To wielka lekcja dla nas. Jak bardzo dzisiaj trzeba wielkiego wysiłku wychowawczego, aby młode pokolenie dostrzegało wielkie wartości, aby miłowało Boga, ojczyznę, drugiego człowieka. Jak bardzo nam wszystkim potrzebne jest głębsze przemyślenie życia. Staliśmy się społeczeństwem, które tylko stawia wymagania. Staliśmy się społeczeństwem roszczeniowym. Jak bardzo trudno o ducha ofiary. I to, co wydaje się niekiedy normalnym odruchem miłości wobec drugiego człowieka, w naszych czasach przybiera już rangę bohaterstwa – mówił biskup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół