• facebook
  • rss
  • Najpilniejsi naśladują królów

    Paweł Tarski

    |

    Gość Radomski 49/2014

    dodane 04.12.2014 00:00

    Turniej cieszy się coraz większą liczbą uczestników z całej Polski.

    Wśród ministrantów piłka nożna jest sportem najbardziej popularnym. Ona rozładowuje emocje, a przez to jakoś uspokaja. Szachy, siłą rzeczy mniej popularne, uczą koncentracji i logicznego myślenia. Oba sposoby pracy z młodymi po prostu dopełniają się. O tym walorze wychowawczym jest przekonany ks. Damian Spiżewski, wikariusz w starachowickiej parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy. Pracując w tej wspólnocie od 7 lat, po raz szósty podjął się zadania organizacji szachowych mistrzostw ministrantów, którym od początku nadano rangę ogólnopolskich.

    Wsparli go członkowie klubu szachowego „Gambit”, z takimi pasjonatami szachów jak Roman Kaput, jego żona Urszula i synowie Paweł i Łukasz, oraz działający przy parafii Rycerze Kolumba. Z roku na rok w starachowickim turnieju liczba uczestników rośnie. W bieżącym impreza nabrała prawdziwego rozmachu. Do Starachowic przyjechało 162 szachistów z 60 parafii reprezentujących 18 diecezji. Uczestnicy zmagali się w trzech kategoriach wiekowych – szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich. Szczegółowe wyniki zamieszczamy na: radom.gosc.pl.

    – Chłopcy, ale też dziewczęta, bo i one biorą udział w turnieju, są z reguły bardzo dobrymi uczniami. W parafii należą do grona tych, którzy są najpilniejsi w wypełnianiu swoich obowiązków – mówi ks. Spiżewski. Turniej stał się także okazją do nawiązania nowych znajomości. Te niekoniecznie oznaczały spotkania osób mieszkających daleko od siebie. – Podobnie jak nasi koledzy, gramy w gry komputerowe, ale szachy to coś więcej, to królewska gra. W tamtych grach często potrzeba tylko zręczności, tutaj potrzeba myślenia strategicznego. Szachy to gra, w którą grali królowie i książęta – mówią Paweł Krajewski i Maciej Kulawik z Działdowa. Obaj chłopcy, choć mieszkają w tym samym mieście, nie znali się. Są ministrantami w dwóch różnych parafiach. Turniej sprawił, że zostali dobrymi przyjaciółmi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół