• facebook
  • rss
  • Kołacze i knyszy

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 51-52/2014

    dodane 18.12.2014 00:00

    W tę noc nie uprząta się jedzenia ze stołu. Zostaje do rana dla dusz osób zmarłych.

    Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaprosiło na wykład dr hab. Heleny Krasowskiej, profesora Instytutu Slawistyki PAN, zatytułowany „Polacy na Bukowinie Karpackiej. Obrzędy Bożego Narodzenia”. Spotkanie odbyło się w „Łaźni” przy ul. Żeromskiego. H. Krasowska urodziła się na Bukowinie Karpackiej w Pance, nieopodal Czerniowiec. Jest autorką wielu książek i publikacji.

    Polacy na Bukowinie osiedlili się ponad 200 lat temu. Do dziś zachowują swój język i zwyczaje, dlatego te bożonarodzeniowe są podobne do tych, które kultywujemy w Polsce. Na Bukowinie panuje przekonanie, że zachowanie w Wigilię wyznacza wydarzenia nadchodzącego roku, w myśl zasady: „Jaka Wigilia, taki cały rok”. Rano gospodarz kropi wodą święconą dom, obejście i zwierzęta. Ważne jest, aby pierwszą osobą, która tego dnia wejdzie do domu, był mężczyzna – to zapewnia gospodarzom pomyślność.

    W wigilijne poranki chłopcy chodzą z podłaźniczką, czyli choinką i składają życzenia. Na wigilijnym stole musi znaleźć się 12 potraw, wśród nich kołacze i knyszy (ciasto z makiem). Jest też jedno nakrycie więcej. Gdy rozpoczyna się wieczerza, zapala się dwie świece. Wszyscy modlą się i dzielą opłatkiem. Kiedy zabłyśnie pierwsza gwiazdka, jeden z domowników zanosi pszenicę (kutię), kołacz i jedną z zapalonych świec do osoby starszej lub biednej we wsi. Obdarowany będzie modlił się za kogoś zmarłego z rodziny. Na stole pod obrusem obowiązkowo musi być siano. Kładzie się je również pod stołem. Później daje się je zwierzętom, żeby były zdrowe, a zrobionymi z niego powrósłami okręca się drzewa owocowe, żeby dały dobry plon. W tę noc nie uprząta się jedzenia ze stołu. Zostaje do rana dla dusz osób zmarłych. W święta domy odwiedzają kolędnicy.

    – Język implikuje powstanie kultury, ale jest też w pewnym sensie jej wytworem; jest częścią kultury, ale jest też jej warunkiem. Tak jak nie można sobie wyobrazić istnienia kultury bez języka, tak język nie może funkcjonować poza kulturą – podsumowała profesor.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół