• facebook
  • rss
  • Rówieśnicy pytają, co to za krzyż

    dodane 08.01.2015 00:00

    Zastanawiali się, jak rozwijać w sobie pasję do ewangelizowania.

    W ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego w Radomiu odbyło się spotkanie opłatkowe animatorów, którzy przyjęli krzyże animatorskie, oraz moderatorów Ruchu Światło–Życie. Tematem spotkania była „Pasja ewangelizacji”. Uczestnicy rozmawiali o tym, co było pasją Jezusa i Jego pierwszych uczniów. – Podjęliśmy ten temat, by odkryć też swoją pasję – pasję ewangelizacji i zarażania innych miłością Pana Boga. Tylu ludzi chodzi smutnych, zagubionych, a ci młodzi doświadczyli miłości Pana Jezusa. Będziemy chcieli szukać odpowiedzi na pytanie, jak tą pasją ewangelizacji się dzielić – wyjaśnia s. Anna Baćmaga, diecezjalna moderatorka Ruchu Światło–Życie.

    W spotkaniu uczestniczyli animatorzy z różnych miejsc naszej diecezji. Podkreślali, że pozwoliło im ono umocnić się w trwaniu w oazie. Tu mogli się zjednoczyć i zobaczyć, że sporo osób realizuje charyzmat Ruchu Światło–Życie i odnajduje w nim swoją drogę. Otylia Brendel krzyż animatorski przyjęła w 2010 r. – Jest on świadectwem, szczególnie wtedy, kiedy nosi się go na co dzień. Staram się, by moje świadectwo i zachęcanie do przyjścia do Pana Boga było czymś naturalnym. Kiedy wysyłam życzenia bożonarodzeniowe, nie widzę żadnego problemu, by nawiązać do Chrystusa, do Jego osoby, która jest w te święta najważniejsza – mówi.

    Łukasz Celuch przyjął krzyż animatorski w ubiegłym roku. – Podtrzymuje mnie w pewnych postanowieniach oraz motywuje i umacnia w niektórych działaniach – mówi. – Moi rówieśnicy pytają, co to za krzyż. Wtedy jest okazja do rozmowy na tematy religijne. Reakcje bywają różne, czasami ktoś się uśmiechnie, ale głównie wykazują zainteresowanie. Mam nadzieję, że coś zostaje w ich głowach i coś sobie przemyślą. – Chciałbym, żeby oni odkryli istotę bycia animatorem, którą jest bezinteresowna miłość Chrystusa i naśladowanie Go w swoich uczynkach. Życzę animatorom radości ze służby, bo owocem miłości do Pana Boga i drugiego człowieka jest właśnie służba i to niespokojne serce, które chce ratować ginących bez miłości, jaką daje Pan Bóg – powiedział ks. Grzegorz Lipiec, diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół