• facebook
  • rss
  • Nie ma lepszych i gorszych

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 15/2015

    dodane 09.04.2015 00:00

    W Radomiu działają od jesieni ubiegłego roku. Tuż przed Wielkanocą zorganizowali drugą pikietę w obronie nienarodzonych.

    Pierwsza odbyła się w grudniu i była przeprowadzona w trzech najbardziej ruchliwych miejscach miasta. – Jako fundacja chcemy pokazać i mówić, że dzieci, że ludzi nie można zabijać, choćby byli mniejsi i słabsi. Nie ma podziału na kategorie lepszych i gorszych. Bardzo zależy nam, by w społeczeństwie budzić taką świadomość – mówi Łukasz Gruszka, jeden z organizatorów pikiety.

    – Biedne dzieci – mówi dziewczyna, patrząc na fotografie maleństw poddanych aborcji. Bierze podawane ulotki. Inna z przechodzących kobiet odmawia przyjęcia ulotki, argumentując: – Przepraszam, ale nie mogę na to patrzeć. Zdaniem Ł. Gruszki, reakcje przechodniów są różne. W większości życzliwe. Rzadko zdarza się agresywna niechęć. – Najczęściej jest tak, że ludzie biorą ulotki, a czasem ktoś poklepie nas po plecach i powie: „Robicie dobrą robotę”. Inaczej jest z osobami, które działają lub podzielają lewicowe przekonania – mówi.

    Działacze radomskiej komórki Fundacji „Pro – Prawo do Życia” uważają, że obowiązująca obecnie ustawa antyaborcyjna nie chroni należycie ludzkiego życia i są zdania, że polskie prawodawstwo powinno zakazać aborcji. – Medialne przekazy starają się pokazywać, że w ruchach pro life działają głównie ludzie starsi. Nasza pikieta dowodzi, że za życiem od poczęcia do naturalnej śmierci stoją ludzie młodzi i wykształceni – zapewnia Ł. Gruszka, prywatnie pracownik firmy informatycznej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół