• facebook
  • rss
  • Czy patrzymy w tym samym kierunku?

    dodane 08.10.2015 00:00

    O tym przekonują się narzeczeni, którzy o wspólnym życiu myślą poważnie i nie chcą iść do ślubu „z marszu”.

    Duszpasterstwo Akademickie w Radomiu od kilku lat organizuje weekendowy kurs przedmałżeński. Prowadzą go małżeństwo z kilkuletnim stażem oraz ks. Marek Adamczyk, duszpasterz akademicki i proboszcz parafii pw. św. Jadwigi. Z uczestnikami spotyka się też dr Grzegorz Nyc.

    
– Zauważyliśmy, że jest olbrzymie zapotrzebowanie na solidne przygotowanie do sakramentu małżeństwa, młodzi są niezwykle otwarci na wszystko, co może umocnić ich związek. Co prawda, duża część narzeczonych ukończyła kurs przedmałżeński w szkole, ale wtedy rzadko na serio myśleli o małżeństwie, od tego czasu minęło zazwyczaj kilka lub kilkanaście lat. W życiu młodych ludzi wiele się zmieniło, skończyli studia, opuścili domy rodzinne, zmienili sposób patrzenia na życie. W chwili, gdy małżeństwo staje się czymś realnym, są zdecydowanie bardziej otwarci na wiedzę dotyczącą reguł małżeńskiego życia – mówi ks. Marek.


    Najważniejsza rozmowa


    Spotkania odbywają się w ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego przy ul. Górniczej 2 (os. Akademickie). – Skorzystaliśmy z formuły wypracowanej przez Małżeńskie Drogi. Polega ona na tym, że narzeczeni po wprowadzeniu księdza i pary prowadzącej po prostu rozmawiają, „przegadują” konkretne tematy. Dla nas nie jest najważniejsze, co my powiemy, ale co narzeczeni sobie powiedzą – wyjaśnia ks. Adamczyk. – Dzisiaj statystycznie co trzecie małżeństwo się rozpada, w dużych miastach mówi się, że co drugie. Gdy na kursie widzę 30 par, to myślę sobie, że prosta statystyka wskazywałaby, że 10 z nich powinno się rozpaść. Jest się o co zmagać. Oczywiście, kurs, nawet najlepszy, nie daje żadnych gwarancji, ale jeśli narzeczeni idą do ślubu bardziej świadomi swoich oczekiwań, wiedzą, jakie trudności mogą ich spotkać i znajdują w małżeństwie miejsce dla Pana Boga, to może to choć trochę skorygować rozwodowe statystyki, przynajmniej taką mamy nadzieję.


    Kurs trwa trzy dni. Obejmuje 16 tematów dotyczących wzajemnego poznania, małżeńskiej komunikacji, nowoczesnych naturalnych metod planowania rodziny i tego, czym jest małżeństwo z punktu widzenia Kościoła. Prowadzący starają się pokazać też, jak powinny wyglądać relacje przyszłych małżonków ze swoimi rodzicami i jak przezwyciężyć małżeńskie i rodzinne kryzysy.


    – O skuteczności tego kursu tak naprawdę przekonują mnie trzy rzeczy. Po pierwsze, docierają do mnie głosy osób, które są z niego zadowolone, odkrywają coś nowego. Choć nie jest to bezpośredni cel kursu, często młodzi zaczynają nieco inaczej patrzeć na Pana Boga. Pamiętam kobietę, która powiedziała, że nie była tak blisko Pana Boga od I Komunii św. Sporo osób – i to jest drugi powód – przychodzi na kurs dlatego, że polecają go przyjaciele czy znajomi, którzy w nim uczestniczyli. A po trzecie, zdarzało się, że narzeczeni w czasie kursu dochodzili do wniosku, iż nie powinni zawierać małżeństwa. To oznacza, że spotkania wniosły coś ważnego w postrzeganiu siebie i wzajemnej relacji. Jedna para już rozdała zaproszenia na ślub. Po kursie okazało się, że odkryli coś istotnego, nawet nie wiem, co, to ich tajemnica, ale podjęli decyzję o rozstaniu – mówi ks. Marek.


    Nie przymulają


    Narzeczeni, którzy biorą udział w weekendowych spotkaniach, swoimi doświadczeniami i przemyśleniami dzielą się na łamach „Gazety Akademickiej”. W ubiegłym roku jeden z jego uczestników przyznał, że na kurs szedł bez euforii. Gdzieś tam miał zaświadczenie o ukończeniu kursu przedmałżeńskiego, ale od szkolnej katechezy upłynęły wieki.


    „Rozpoczynałem kurs spięty, a potem krok po kroku to się zaczęło zmieniać. Proste wprowadzenia małżonków i komentarze ks. Marka nie przymulały. Nie ze wszystkim się zgadzałem, ale przynajmniej mogłem poznać argumenty, dowiedzieć się, o co chodzi Kościołowi. Najważniejsze były dla mnie rozmowy z narzeczoną. Byliśmy zabiegani, od tygodni załatwialiśmy jakieś sprawy, a tu mieliśmy okazję pogadać o sprawach ważnych. Niektóre kwestie wcale nie były proste, uświadomiłem sobie, jak wiele rzeczy było niedopowiedzianych, a tu była fajna przestrzeń, by o tym pogadać. Były takie tematy, przy których przestałem się dziwić, że jakieś pary po tym kursie »odpadły«, ale pewne rzeczy lepiej dopowiedzieć. Dla mnie był ważny klimat dyskrecji, mieliśmy komfort przegadania tych spraw tylko we dwoje. Spodziewałem się tępej
i nudnej indoktrynacji, a doświadczyłem przestrzeni wolności. Paradoksalnie, to był tylko kurs, a nie pamiętam, kiedy modliłem się tak mocno ostatni raz”.


    Karolina i Michał, dziś rodzice trójki dzieci, 5 lat temu ukończyli kurs. – Jest to nowoczesna forma przygotowania do zawarcia sakramentu małżeństwa. Według nas, jest to „kurs na miłość, wierność i uczciwość małżeńską”. Stwarza on okazję do zatrzymania się w biegu życia. Daje możliwość postawienia sobie pytań: „Jaką rolę będą odgrywać Bóg i sprawy religijne w naszym życiu małżeńskim?”, „Czy nasze hierarchie wartości pokrywają się?”, „Czy patrzymy w tym samym kierunku?”, „Czy potrafimy rozmawiać ze sobą i znaleźć kompromis?”. Ten weekend otworzył nam oczy, ale – co najważniejsze – na nowo uświadomiliśmy sobie, że miłość jest celem naszej podróży przez całe życie – mówią.

    
– Zapraszamy do udziału w prowadzonych przez nas kursach tych wszystkich, którzy stają przed decyzją o zawarciu sakramentalnego małżeństwa. Tych, dla których ta perspektywa jest bardzo bliska, i tych, którzy dopiero myślą o podjęciu takiej decyzji. Kurs przedmałżeński, który proponujemy, jest dobrą formułą na wzajemne poznanie się i umocnienie w tej decyzji – mówi ks. Adamczyk.


    Pary, które chciałyby wziąć udział w kursie, mogą zgłosić swój udział, wysyłając e-mail na adres: kursyprzedmalzenskie@gmail.com.


    Terminy spotkań


    I – 20–22 listopada

    
II – 19–21 lutego

    
III – 3–5 maja

    
W piątki kurs trwa od 18.00 do 21.00, w soboty – od 9.00 do 18.00, a w niedziele – od 9.00 do 15.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół