• facebook
  • rss
  • Chory nas zaprasza

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 42/2015

    dodane 15.10.2015 15:05

    – Tu nie chodzi o godną śmierć, ale o godne życie do ostatniej sekundy – mówi Maria Cygan, lekarz Hospicjum Królowej Apostołów.

    Trzydniową konferencję zorganizowało Hospicjum Królowej Apostołów na czele z ks. Markiem Kujawskim SAC, jego duszpasterzem i założycielem. – Ma ona przede wszystkim pomóc zebrać siły tym, którzy wspierają nieuleczalnie chorych i robią to bezinteresownie. Obrady przygotowało 50 wolontariuszy naszego hospicjum. Jestem im za to bardzo wdzięczny – mówi ks. Kujawski. W tegorocznej debacie, której przyświecało hasło: „Jakość posługi – profesjonalizm”, wzięło udział ponad 150 wolontariuszy hospicyjnych z całego kraju. Wykłady i prelekcje miało ponad 20 specjalistów z różnych ośrodków w Polsce.

    – W opiece nad terminalnie chorymi nie chodzi o godną śmierć, ale o godne życie do ostatniej sekundy. Chory nas zaprasza, żebyśmy mu towarzyszyli na tym etapie życia, na jakim on jest. Zawsze jest mocna nadzieja, bo bez niej śmierć jest tylko formalnością – mówi M. Cygan, lekarz ze specjalizacją chorób wewnętrznych i opieki paliatywnej. – Posługa hospicyjna ma sens, gdy jest profesjonalna i gdy jest spełniana mądrze. Ona ma wymiar ludzki, apostolski, medyczny – we wszystkim musimy być profesjonalistami. Nie wystarcza profesjonalizm zawodowy. Można być dobrym w swoim zawodzie, ale nie być dobrym człowiekiem – zaznacza.

    Opieka hospicyjna nie kończy się ze śmiercią chorego. Stąd Hospicjum Królowej Apostołów tworzy rodzinę, do której zaprasza także osieroconych. – Tworzą się bardzo mocne więzi. Życie po śmierci chorego nie kończy się. Trzeba poukładać świat, zbudować go na nowo. Ja sama bardzo wiele uczę się od osób osieroconych. Wcześniej, przed hospicjum, nie rozumiałam prawdy świętych obcowania. A to jest realna rzeczywistość. Osoba, która odeszła, jest nadal. Jest wzajemna modlitwa – nas za nich i ich za nas. Kiedyś spotkamy się po drugiej stronie i uśmiechniemy się do siebie – przekonuje dr Cygan.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół