• facebook
  • rss
  • Dlaczego gestapo powiesiło 14 polskich robotników?

    ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 14.10.2015 21:14

    - Każdego roku, spełniając swój obowiązek, spotykamy się w miejscu egzekucji, jakich dokonali niemieccy okupanci, i oddajemy należny hołd pomordowanym - mówi Zbigniew Cebula, przewodniczący Komitetu Zakładowego NSZZ "Solidarność" Fabryki Broni "Łucznik" w Radomiu.

    We wrześniu 1942 r. pociągiem z Radomia do Skarżyska-Kamiennej ruszyła grupa żołnierzy Polski Podziemnej, aby zlikwidować konfidenta gestapo. Już na pierwszej stacji w podradomskich Rożkach doszło do strzelaniny z Niemcami. Partyzanci zbiegli, ale na miejscu zginął Jerzy Ewaryst Żetycki "Andrzej", ich dowódca. Niemcy znaleźli przy nim pistolet vis. Numery wybite na broni dowodziły jasno - pochodziła z radomskiej Fabryki Broni, która w czasie okupacji pracowała dla Niemców. Broń została wyniesiona z zakładu i przemycona do Państwa Podziemnego. Rozpoczęło się dochodzenie. Potem przyszły aresztowania i brutalne przesłuchania w katowni gestapo przy dzisiejszej ul. Kościuszki 6. W ich efekcie hitlerowcy wyłonili winnych. 14 października, krótko po 10.00, na fabryczny plac zajechała ciężarówka. Wyprowadzono z niej 14 skazańców, których powieszono. Okupanci zadbali o to, by świadkami egzekucji byli mieszkańcy okupowanego miasta. Takie same egzekucje przeprowadzono w Radomiu przy ul. Warszawskiej i na stacji kolejowej w Rożkach. Na każdym z miejsc egzekucji Niemcy wywiesili tablice informacyjne, które wieściły: "Ostrzega się ludność polską, że osoby, którym będzie udowodniony udział w zamachach na władze niemieckie, oraz osoby współdziałające i ukrywające bandytów będą ukarane śmiercią, jak również ich rodziny i mienie będzie skonfiskowane".

    Z okazji 73. rocznicy publicznych egzekucji radomska "Solidarność" zorganizowała przy pomniku upamiętniającym miejsce straceń na terenie Fabryki Broni uroczystości dla uczczenia bohaterów czasu hitlerowskiej okupacji, którzy za swoją działalność patriotyczną zapłacili cenę życia. W obchodzie wzięli udział kombatanci, poczty sztandarowe, parlamentarzyści PiS i reprezentanci władz Radomia. Tradycyjnie byli też obecni członkowie Klubu Kibica Broni Radom.

      Wiązankę kwiatów przed pomnikiem ofiar niemieckich egzekucji z 1942 r. składają przedstawiciele pracowników Fabryki Broni
    ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół