• facebook
  • rss
  • Bolesna katecheza o aborcji

    ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 07.04.2016 18:02

    Podczas zajęć dla uczniów V klasy w jednej z radomskich podstawówek katechetka poruszyła temat aborcji, co wzbudziło kontrowersje wśród niektórych rodziców. Kuria diecezjalna w Radomiu wyraziła ubolewanie z powodu niedostosowania treści do wieku uczniów.

    Ks. Stanisław Łabendowicz, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Radomiu, poinformował w rozmowie z Radiem Plus Radom, że przeprowadził osobiście rozmowę z katechetką.

    - Ustaliliśmy, że niepotrzebnie te treści zostały poruszone w czasie poniedziałkowych zajęć, których tematem było Zwiastowanie NMP. Katechetka przeprosiła rodziców, którzy pisali maile do szkoły w tej sprawie. Jestem również po rozmowie z dyrekcją placówki oświatowej. Z ramienia wydziału wyraziłem ubolewanie z zaistniałego faktu. Stosowne pismo przekazałem na ręce dyrekcji szkoły - mówił ks. Łabendowicz.

    Sprawa katechezy zatoczyła szeroki krąg i zainteresowała wiele mediów. Powstało przy tym wiele mylnych, a przy tym sensacyjnych przekazów rozgrzewających negatywny ton dyskusji. Jednym z nich była szeroko komentowana praca domowa, którą miało być obejrzenie dokumentalnego filmu „Niemy krzyk” pokazującego przebieg aborcji. Informacja była nieprawdziwa.

    Katecheza wpisała się w krajową debatę o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej oraz w ustawioną przez radomski oddział "Fundacji "Pro - Prawo do życia" przed kościołem bernardynów wystawę „Wybierz Życie”.

    - Chcemy mówić o tym, że każdy człowiek, bez względu na to, czy jest chory, czy jest chciany i w jaki sposób został poczęty, czy jest zdrowy, każdy ma prawo do życia. Jak najbardziej jesteśmy za tym, aby podczas choroby, zagrożenia życia czy zdrowia kobiety, kobietę leczyć. Manipulowanie faktami związanymi z tą ustawą, że kobieta będzie musiała urodzić dziecko, że będzie musiała umrzeć, gdy są problemy zdrowotne, jest niedorzeczne. Będzie można podjąć leczenie. Zdrowie i życie kobiety oraz dziecka stawiane jest na równi - mówiła Irmina Boniecka, działaczka pro life.

    - Niezależnie od czasów, w jakich żyjemy, życie ma taką samą wartość. Szczególnie teraz, kiedy tak wiele dzieci ginie, gdy są podejrzenia o chorobę. To jest coś, co jest niedopuszczalne, trzeba to zmienić. Nie zgadzamy się też z tym, że największą karę za gwałt ponosi nic niewinne w tym przypadku dziecko - dodawał Łukasz Gruszka.

    - Wywołaliśmy dyskusję na temat tego, czym jest aborcja i chodzi nam o zweryfikowanie poglądów co do faktycznego przebiegu tego "zabiegu medycznego". Aborcja to nie zabieg, lecz zabicie człowieka w łonie matki. Za każdym razem, kiedy organizujemy podobne wystawy, pojawiają się negatywne reakcje, szczególnie ze strony środowisk lewicowych. Do sądu były kierowane pozwy przeciwko organizatorom wystawy i wygraliśmy wszystkie 10 procesów - powiedziała I. Boniecka.

    Także teraz skierowanie pozwu do sądu zapowiedział radomski SLD.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • TomMartin
      08.04.2016 09:46
      "Strach apostoła rozzuchwala zło."

      To są tchórze a nie apostołowie! Gdzie ich kapłańska odwaga! Gdzie ludzka, męska odwaga! Takie to "miętkie mazgajstwo", taki budyń z bitą śmietaną... Żeby tak się płaszczyć przed szatanem! Wstyd!!! Oj, przydałby się tutaj Jan Chrzciciel, on by już z nimi "ustalił"...
    • czesieks
      08.04.2016 15:17
      Ks. Stanisław Łabendowicz, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Radomiu- no to kiedy księże dyrektorze młodzi ludzie mają poznać całą prawdę o aborcji? O czym świadczy ta nadzwyczaj tchórzliwa postawa przedstawiciela Kurii? Wstyd trząść spodniami przed tymi, dla których cała prawda o zabijaniu nienarodzonych jest niewygodna, bo kole w oczy. Jakoś nikomu nie przeszkadza pokazywanie powszechne wielekroć gorszych odrażających scen przemocy w telewizji i prasie i scen uprzedmiotowiających człowieka, a w szczególności kobiety w reklamach. A tu strachliwy przedstawiciel kościelny napomina odważną katechetkę, zamiast stanąć w jej obronie. Dokąd kurialiści prowadzicie owieczki. Oczekuję publicznego przeproszenia katechetki przez kurię radomską. A co na to pasterz diecezji radomskiej? Czy też stanie za zasłoną tchórzliwego milczenia? Mam nadzieję, że nie będzie tłumaczył, iż pokazywanie prawdy o zabijaniu nienarodzonych uczniom piątej klasy jest dla nich szkodliwe. A ks. dyrektor Łabendowicz wydaje się nie mieć pojęcia o poziomie rozwoju piątoklasistów i ich pojmowaniu świata. Podobnie jak wypowiadający się sword przecieram oczy ze zdumienia
    • anita_teolog85
      09.04.2016 10:15
      Znam Księdza Dyrektora nie od dziś. Jest wspaniałym i bardzo wrażliwym Człowiekiem. Przykro mi, że SĄ i BĘDĄ wśród nas ludzie, którzy tylko szukają i czekają komu dopiec i w kogo zęby wsadzić. WSTYD mi za WAS! Ks. Łabendowicz, jako nasz Przełożony NIE MOŻE MILCZEĆ w tej sprawie. To Kapłan, Który WSZYSTKO - całe swoje życie - postawił na katechezę. Zabrał głos, bo czuje się odpowiedzialny za katechezę w Kościele. Nawet nasz Ksiądz Biskup Ordynariusz oberwał rykoszetem. Przykro mi, bo ja nie znam takiego uczucia, jak zawiść, zazdrość i chęci dokuczenia komuś. Szkoda czasu na takie uczucia, które ranią. Życie ludzkie jest krótkie i nie można go przeżyć BYLE JAK! Skoro rodzice dzieci mieli żal, że temat aborcji został podjęty w klasie V i to jeszcze w drastyczny sposób, widocznie dzieci powiedziały w domach, że nauczycielka przedstawiła im tę prawdę.

      Też jestem katechetką i uczę dzieci w przedszkolu. Staram się, jak najłagodniej prowadzić katechezy, bo są to małe dzieci, które dopiero poznają Pana Boga, świat i swoje otoczenie w większym gronie. Staram się używać słów, które nie będą wzbudzały lęku w dzieciach, nawet fakt śmierci Pana Jezusa na krzyżu, przedstawiam w taki sposób, aby dzieciom nie mówić, że nasz Pan został przybity gwoździami do krzyża. Na to przyjdzie czas w starszych klasach.

    • anita_teolog85
      10.04.2016 10:19
      Psychika ludzka jest różna, szczególnie dziecka, ponieważ ta sama sprawa, czy ten sam temat przez jednych może być normalnie odebrany, a inne dzieci mogą reagować różnie, płaczem, strachem, szokiem... Na psychice dziecka nie można przeprowadzać testów, czy doświadczeń, bo to nie laboratorium. Bardzo ostrożnie trzeba z dzieckiem, szczególnie, jak mówi się o sprawach przykrych i bolesnych. W zeszłym roku miałam sytuację w przedszkolu, że przyszła do mnie dziewczynka w Wielkim Poście i zapytała mnie, czy Pana Jezusa bolało, czy cierpiał na krzyżu jak wisiał. Zapytałam, dlaczego o to mnie pyta, a ona na to, że jej babcia opowiedziała, jak to było z Drogą Krzyżową Chrystusa. Dobra babcia - jak i Pan, dobry dziadek, aby wnukom nic nie umknęło uświadamia wnukom o wszystkim, na czym świat stoi - dobra babcia opowiedziała jej, jak Pan Jezus był traktowany, co przeżył i w momencie, kiedy mówiła o ukrzyżowaniu, dziewczynka rozpłakała się, bo powiedziała mi, że szkoda jej Jezusa. Tu trzeba bardzo strożnie i delikatnie, bo nie wiadomo, co może być potem, jakie będą tego konsekwencje.
      Nie widziałam tej katechezy o Zwiastowaniu, ale skoro rodzice mieli żal i wnosili skargi, to chyba bez powodu tego nie robili. Rodzic może interweniować, wtedy, kiedy coś mu się nie podoba i ma do tego pełne prawo! Nie wiemy, jaka reakcja była dzieci w domach, w jaki sposób rozmawiały z rodzicami o przeprowadzonej katechezie, jak to przyjęły.
      Ksiądz Łabendowicz, jako nasz Przełożony także miał prawo zareagować i postawić sprawę jasno, że treści były niedostosowane do wieku dzieci i do TEMATU, jakim była RADOŚĆ z FAKTU, że Jezus przyjdzie na świat.
      Uważam, że reakcja i postawa jaką zajął Ksiądz Dyrektor, jako mój Przełożony, a wcześniej, jako mój Nauczyciel i Wychowawca jest SŁUSZNA i bardzo na MIEJSCU!
      I na KONIEC - bo DYSKUSJĘ na tym poziomie UWAŻAM za ZAKOŃCZONĄ - chcę zachęcić Pana, aby mniej OSĄDZAĆ Kapłanów, a więcej za Nich się MODLIĆ i to WIĘCEJ dobre PRZYNIESIE.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół