• facebook
  • rss
  • Amfibia, dziadek papieża i truskawki

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 34/2016

    dodane 18.08.2016 00:00

    Jadąc tam z Radomia, można podziwiać malownicze krajobrazy i wdychać zapach Puszczy Kozienickej. Cel podróży znajduje się u ujścia Pilicy do Wisły. Tu dotkniesz historii.

    Mniszew to niewielka miejscowość w powiecie magnuszewskim. Jego tereny zasiedlone były już w epoce brązu, a w XII wieku wieś nadana klasztorowi norbertanek zwierzynieckich z Krakowa wymieniana jest jako Mniszewo. Miejscowość przez stulecia zmieniała właścicieli. W połowie XIX wieku powstała tu plantacja buraków cukrowych i jedna z pierwszych cukrowni w Królestwie Polskim. W czasie II wojny światowej w 1944 roku wieś znalazła się na przyczółku warecko-magnuszewskim. Tak kroniki opisują tamte wydarzenia: „W 1944 roku, po wkroczeniu na ziemie polskie I Armii Wojska Polskiego generała Zygmunta Berlinga, armia ta otrzymała zadanie wsparcia jednostek radzieckich Armii Czerwonej w walkach obronnych o utrzymanie przyczółka, który oparł się na linii rzeki Pilicy i Radomki. Niemcy nie docenili znaczenia przyczółka warecko-magnuszewskiego, a ich ostateczny atak złamał się pod Studziankami, które przechodziły z rąk do rąk aż 7 razy! Była to największa bitwa stoczona przez polskie czołgi na froncie wschodnim”.

    Oficjalne źródła podają, że na terenie przyczółka zginęło 3500 żołnierzy, nieoficjalne – 20 000. Po wojnie miejscowość nazwano Studzianki Pancerne. Mniszew został w 90 proc. zniszczony. W uznaniu zasług dla tutejszej ludności w 1977 r. miejscowość odznaczono Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy. W tym samym roku, z udziałem gen. Berlinga, otwarto w Mniszewie Skansen Bojowy I Armii Wojska Polskiego. Przez wiele lat administrowało nim wojsko. Później został przekazany samorządowi gminy Magnuszew. Skansen przyciąga pasjonatów historii i militariów. Zlokalizowany jest przy drodze krajowej nr 79 z Warszawy do Tarnobrzega. Trudno go przeoczyć, bo przy szosie stoi jeden z eksponatów – czołg. Kawałek dalej widać biały budynek. To pawilon wystawienniczy – Centrum Kultury i Tradycji Historycznej w ramach terenu Skansenu Militarnego I Armii Wojska Polskiego w Mniszewie – wkomponowany w piaszczystą skarpę. Warto się tu zatrzymać na dłużej. Skansen znajduje się na terenie pagórkowatym i jest porośnięty sosnowym lasem. Z najwyższych miejsc widać Dolinę Wisły. W skansenie zgromadzono sprzęt, broń, działa, haubice i pojazdy, z jakich korzystano podczas pamiętnej operacji z II wojny światowej. Wszystko jest oryginalne. To miejsce ma swoich fanów i dzięki temu żyje i się rozwija. Żyje, bo choć znajdują się tu nieruchome eksponaty, to coraz częściej coś się tu dzieje. Osobą, której leży na sercu podtrzymanie pamięci o tym miejscu i o jego historii, jest m.in. wójt Magnuszewa Marek Drapała. Mówi o sobie, że jest pasjonatem historii. A skąd u wójta taka pasja? – Cały czas we mnie drzemie natura żołnierza zawodowego – mówi. – Przez wiele lat służyłem w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, byłem szefem bezpieczeństwa lotów. Później, jako aktywny pilot, latałem w liniach lotniczych Eurolot. Po zakończeniu służby i przygody z wojskiem postanowiłem swoją pasję realizować w gminie Magnuszew. Miejscowy skansen był zaniedbany, wymagał nakładów pracy. Część sprzętu już została odnowiona. Powstają nowe obiekty. Skansen militarny to dawne obozowisko żołnierzy polskich, którzy oczekiwali na szturm na Warszawę. Koczowali tu od września 1944 do stycznia 1945 roku.

    Śladami historii

    W tym roku, w 72. rocznicę bitwy pod Studziankami, w skansenie w Mniszewie odbyły się impreza pod hasłem: „Militarne spotkanie na przyczółku” i pierwszy Samochodowy Rajd Militarny po terenie gminy Magnuszew. Na spotkanie zaprosił wójt. – Przejechaliśmy szlakiem bojowym I Armii Wojska Polskiego. Tu ginęli polscy żołnierze i żołnierze radzieccy. Chcemy, żeby pamięć o tamtych wydarzeniach nie zaginęła. Należymy do Stowarzyszenia Pojazdów Militarnych Willys-Jeep Club Polska, które istnieje od 1972 roku – opowiada Hipolit Rokicki, wiceprezydent stowarzyszenia. Na rajd przyjechali amatorzy pasjonaci, ludzie, którzy odnawiają stare samochody, są ich mechanikami i kierowcami. Ich pasję często podzielają najbliżsi, w tym dzieci. Pomysłów na to miejsce wójt ma więcej. To tu został zorganizowany, również po raz pierwszy, obóz chrześcijańsko-patriotyczny, na którym przez tydzień przebywało ponad 50 uczniów gimnazjów z Magnuszewa i Mniszewa. Specjalnie przygotowana na terenie skansenu potężna amfibia służyła za ołtarz podczas Mszy św. polowej. Dzieci zdobywały sprawności, otrzymywały odznaki, a jednocześnie uczestniczyły w plenerowej lekcji historii. Razem z wójtem organizacją tego przedsięwzięcia zajął się ks. Wojciech Jaworski, wikariusz z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Magnuszewie. – Interesuję się historią tego regionu i bardzo bliski jest mi również Magnuszew – mówi Marek Drapała. – Zapraszam do odwiedzenia miejscowego kościoła. Tam znajduje się epitafium poświęcone Stanisławowi Byszewskiemu. To generał major pochowany najprawdopodobniej w podziemnych kryptach tego kościoła, który walczył razem z Tadeuszem Kościuszką. Przeczytałem też, że przez miesiąc pełnił obowiązki naczelnego wodza. Ale to nie koniec. Bo kto wie, że dziadek św. Jana Pawła II od strony mamy – Michał Kaczorowski – urodził się w Magnuszewie i tu był ochrzczony? Pasjonatów historii, jak pan Marek, i lokalnych patriotów, którzy nie wyobrażają sobie, że można mieszkać gdzie indziej, jest więcej. Do nich należy Anna Miśkiewicz. Pracuje w Warszawie i codziennie tam dojeżdża. Chętnie opowiada o historii tych ziem i historycznych znaleziskach. W wolnych chwilach pomaga przy organizowanych w tym miejscu imprezach. – Tu jest dużo do zwiedzania – mówi. Liczy na to, że znajdujące się pod ziemią wody termalne jak najszybciej zostaną wykorzystane, a to niewątpliwie przyczyni się do promocji regionu. – To też zagłębie truskawkowe, warto nas odwiedzić i skosztować tych pysznych, wyhodowanych u nas owoców – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół