• facebook
  • rss
  • Szachowe mistrzostwa w radomskiej samochodówce

    Krystyna Piotrowska Krystyna Piotrowska

    dodane 02.11.2016 12:23

    Ta gra rozwija abstrakcyjne myślenie, uczy pokory i kontrolowania emocji.

    To były III Mistrzostwa Radomia Szkół Ponadgimnazjalnych w Szachach im. rtm. Witolda Pileckiego. Młodzi szachiści spotkali się w bibliotece Zespołu Szkół Samochodowych, któremu patronuje rotmistrz. - Jesteśmy współorganizatorem mistrzostw razem z Markiem Niedźwieckim, prezesem  Uczniowskiego Klubu Sportowego Roszada - mówi Rafał Bąk, nauczyciel bibliotekarz z ZSS. Jest pasjonatem gry w szachy i zachęca młodych ludzi do poznania jej tajników. - Poznałem ją w szkole średniej. Pokazał mi ją kolega i zacząłem grać. Szachy rozwijają abstrakcyjne myślenie. Tu potrzeba pokory oraz kontrolowania emocji i to jest w szachach piękne. Sukces i porażka są indywidualne, to daje radość lub umiejętność pogodzenia się z przegraną - wyjaśnia pan Rafał.

    - Trzy lata temu powstała myśl, ponieważ szkole nadano patrona, aby tu organizować turnieje szachowe. Liczba ich uczestników jest mniej więcej stała. To dlatego, że wiele szkół nie chce wysyłać swoich przedstawicieli z uwagi na to, że szachy nie są dyscypliną sportową. Dyrekcje nie mogą delegować nauczycieli, którzy by mogli z uczniami przyjechać na te mistrzostwa. A szkoda, bo jest wielu zawodników, którzy mają kategorie szachowe i mogliby u nas zagrać - wyjaśnia M. Niedźwiecki.   Marek Niedźwiecki uważnie śledził poczynania młodych szachistów
    Krystyna Piotrowska /Foto Gość

     

    - Zgłosiło się 20 zawodników z 4 szkół. Obok naszej samochodówki, są to: I LO im. Mikołaja Kopernika, IV LO im. Tytusa Chałubińskiego i XI LO im. Stanisława Staszica z Oddziałami Integracyjnymi. Naszą szkołę reprezentuje 11uczniów, w tym jedna dziewczyna – dodaje R. Bąk. Ta jedyna reprezentantka płci pięknej z ZSS to Ewelina Nowocień, uczennica II klasy o profilu mechanik lotniczy. Jako dziecko podglądała, jak tata grał z dziadkiem w szachy, ale do tego, aby samodzielnie zasiąść do szachownicy, zachęcił ją w szkole „sor” Bąk. - Krótko gram, ale czuję, że ta gra rozwija i potrafi zaciekawić. Polecam ją wszystkim - mówi Ewelina.

    Gabriel Sieczkowski jest uczniem klasy II ZSS. Zaczął grać w szachy, gdy miał 6 lat. Uczył go tata. - Od 7. roku życia brałem udział w różnych zawodach. To była fajna zabawa, choć przegrywałem. Szachy rozwijają umiejętność logicznego myślenia, może dlatego zawsze miałem dobre oceny z matematyki - zastanawia się.

    Jak podkreśla M. Niedźwiecki, w szachach zdarzają się różne niespodzianki. Tak było i w czasie tego turnieju. Niespodzianką była przegrana Weroniki Postuniak z Kamilem Barszczem. Ona jest utytułowaną zawodniczką z pierwszą kategorią szachową i przegrała czwartą rundę z Kamilem, który ma czwartą kategorię szachową. - Po prostu popełniła błąd i musiała przegrać - mówi pan Marek.

    Najlepszymi szachistami tych mistrzostw okazali się: Kamil Barszcz (I miejsce), Weronika Postuniak (II) i Gabriel Sieczkowski (III). Drużynowo na pierwszym miejscu uplasowała się reprezentacja z I LO, drugie miejsce przypadło drużynie z IV LO, a trzecie-  drużynie gospodarzy, czyli ZSS.

      Gra w szachy wymaga skupienia
    Krystyna Piotrowska /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół