• facebook
  • rss
  • Pozostał w sercu papieża

    ks. Zbigniew Niemirski ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 06.11.2016 20:30

    W Jedlińsku koło Radomia, w rodzinnym kościele sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego, sprawowana była doroczna Msza św. o wyniesienie go na ołtarze. Celebrze, którą odprawiało blisko 40 kapłanów, przewodniczył bp Henryk Tomasik.

    – Mimo prześladowań i upokorzeń, jakich bp. Piotrowi Gołębiowskiemu nie szczędziły ówczesne władze, pasterz Kościoła sandomierskiego pozostał kapłanem niezłomnym – mówi ks. prał. Henryk Ćwiek, emerytowany proboszcz parafii Jedlińsk i wieloletni wykładowca w sandomierskim i radomskim seminarium.

    Przez lata komunistycznej walki z Kościołem bp Gołębiowski pozostał niezłomny. – To był szczególny moment upokorzenia i próby, gdy porwany z pałacu biskupiego w Sandomierzu, był wieziony w samochodzie, leżąc na podłodze, a jeden z mężczyzn swój but trzymał na jego głowie – przypominał w homilii bp Henryk Tomasik.

    Komunistyczne władze nie zapomniały mu jego nieprzejednanej postawy i nie uznały go jako ordynariusza. Nie pozwoliły mu także na wyjazd na Sobór Watykański II.

    Bp Gołębiowski udał się do Wiecznego Miasta dopiero w 1973 r.

    Wówczas na audiencji osobistej ojciec święty Paweł VI powiedział mu, że wie o braku uznania ze strony władz. - Papież wykonał przy tym symboliczny gest. Położył swą rękę na sercu i powiedział: „Stąd nikt nie wyrwie księdza biskupa” – mówi ks. prał. Albert Warso, pracownik watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, wicepostulator procesu kanonizacyjnego sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego.

      Mszę św. pod przewodnictwem bp. Henryka Tomasika koncelebrowało blisko 40 kapłanów z diecezji radomskiej i sandomierskiej
    ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

    Wskazując na fundamenty niezłomności pasterza Kościoła sandomierskiego, bp Henryk Tomasik mówił w kazaniu o czystości wiary i wywodzącej się z niej hierarchii wartości, o zawierzeniu Panu Bogu, które owocowało postawą ufności i postawie solidarności przenikniętej roztropnością. – A do tego trzeba dodać ten mocny rys maryjnej pobożności, ugruntowanej wspomnieniem uzdrowienia za przyczyną Matki Bożej we wczesnym dzieciństwie – powiedział ordynariusz.

    Piotr Gołębiowski urodził w 1902 r. w Jedlińsku. Święcenia kapłańskie przyjął w 1924 r., a sakrę biskupią w 1957 r. Zmarł 2 listopada 1980 r. po Komunii św. podczas Mszy św. sprawowanej w Nałęczowie.

    Proces kanonizacyjny, który wiedzie najpierw do beatyfikacji, prowadzi diecezja radomska. Wielkim orędownikiem procesu był następca bp. Piotra bp Edward Materski.

      Przed Mszą św. program artystyczny o swym patronie wystawili uczniowie Publicznego Gimnazjum im. bp. Piotra Gołębiowskiego w Jedlińsku
    ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół