• facebook
  • rss
  • Niepodległa i hołd pruski

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 47/2016

    dodane 17.11.2016 00:00

    – Nasza historia to mocny związek kultury, polskiej historii, polskiej państwowości z osobą Chrystusa – mówił bp Henryk Tomasik.

    Ordynariusz radomski w katedrze przewodniczył Mszy św. z okazji 98. rocznicy odzyskania niepodległości. Pytając w homilii, jaka ma być Polska, przypominał, że naszą historię i kulturę kształtowali Chrystus, Ewangelia i Kościół. – Polska historia to mocny związek naszej kultury, polskiej historii, polskiej państwowości z osobą Chrystusa, z myślą chrześcijańską, z której rodziły się także wielkie pomniki naszej kultury. Inspiracja chrześcijańska nie przestaje być głównym źródłem wielu polskich artystów, ale przede wszystkim inspiracja chrześcijańska tworzy człowieka. Nasi święci to przykład, jak Ewangelia może kształtować dojrzałego człowieka – mówił biskup radomski.

    Po Mszy św. centralnym deptakiem miasta przeszedł marsz na rynek przed pomnik Czynu Legionistów. Tu zaciągnięto honorową wartę, wręczono okolicznościowe medale i odznaczenia, odczytano Apel Pamięci, złożono wieńce i wiązanki kwiatów. W tym roku uroczystości miały jeszcze jeden ważny punkt. Na ścianie dzisiejszej plebanii kościoła farnego, dawnego zamku królewskiego, odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą hołd lenny, jaki w 1489 r. w tym miejscu złożył przed królem Kazimierzem Jagiellończykiem, ojcem św. Kazimierza, Wielki Mistrz Krzyżacki Johann von Tiefen.

    Tło historyczne tamtego wydarzenia przypomniał Przemysław Bednarczyk, historyk i regionalista. – Od XIII w., gdy książę Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków, utworzone przez nich państwo przez prawie trzy wieki było największym rywalem Polski w walce o dostęp do morza i największym zagrożeniem dla integralności ziem polskich. W toku rozlicznych wojen, toczonych z Krzyżakami z różnym skutkiem przez kolejnych władców Polski, zdarzały się dotkliwe klęski, po których zakon zagarniał kolejne ziemie. Miało też miejsce wielkie zwycięstwo pod Grunwaldem, choć politycznie niewykorzystane. Aż wreszcie król Kazimierz Jagiellończyk podczas trwającej 13 lat wojny z zakonem złamał ostatecznie potęgę krzyżackiego państwa i narzucił mu twarde warunki pokoju toruńskiego, zawartego w 1466 r. Przywracał on zagarnięte Pomorze Gdańskie i inne ziemie, a także dawał Polsce krzyżackie tereny z Elblągiem i Malborkiem. Ziemie pozostawione zakonowi z nową stolicą w Królewcu stały się wówczas lennem króla polskiego. Każdy nowo wybrany wielki mistrz w ciągu 6 miesięcy zobowiązany był składać królowi polskiemu hołd lenny. Król musiał czasem do tego aktu zmusić kolejnego mistrza. Tak było w 1489 r., gdy – wbrew woli króla – Krzyżacy wybrali na biskupa warmińskiego Łukasza Watzenrode. Król planował nawet interwencję zbrojną, ale poprzestał na wezwaniu do hołdu nowego mistrza Johanna von Tiefen. Ten stawił się 18 listopada 1489 r. w Radomiu. Odbyła się uroczysta ceremonia. Wielki mistrz klęknął pokornie, uznając zwierzchnictwo polskiego władcy. Każde historyczne miasto ma swojego genius loci – ducha miejsca. W Radomiu to ten dawny królewski zamek – mówił historyk.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół