• facebook
  • rss
  • Co wolno, a czego nie w kościele

    Marta Deka Marta Deka

    dodane 01.04.2017 20:18

    Nie zdawali egzaminu. - Egzaminem będzie dla nich życie. Przeegzaminują ich i księża proboszczowie i ci, dla których będą robić zdjęcia czy kręcić filmy - mówi ks. Stanisław Piekielnik.

    Ponad 60 osób z diecezji radomskiej i spoza niej, w tym jedna Ukrainka, wzięło udział w „Kursie pastoralno-liturgicznym dla fotografów i operatorów sprzętu audiowizualnego w zakresie fotografowania i filmowania uroczystości religijnych w miejscach sakralnych”.

    - Co roku w Wielkim Poście spotykamy się z tymi, którzy pragną uwieczniać śluby, I Komunie Święte, chrzty i inne uroczystości kościelne na zdjęciach lub filmach. Dokumenty Kościoła, w tym Kodeks prawa kanonicznego przypominają nam, że osoby, które chcą to robić, muszą posiadać dokument potwierdzający to, że mogą wykonywać taką właśnie funkcję w czasie liturgii. Organizując ten kurs, pragniemy podzielić się naszą wiedzą z fotografami i kamerzystami. Chcemy przekazać im informacje o liturgii, o celebracji sakramentów, o tym, co wolno, a czego nie wolno robić w kościele, jeśli chodzi o robienie zdjęć i filmowanie - wyjaśnia ks. Piekielnik, koordynator kursu.

    Podczas spotkania kursanci wysłuchali trzech wykładów. Pierwsze dwa poprowadzili ks. Dariusz Skrok i ks. Tomasz Herc, wykładowcy liturgiki w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu. Wykłady dotyczyły struktury Mszy św., poszczególnych sakramentów. Liturgiści wyjaśniali, jak być fotografem, który pokaże na swoich zdjęciach piękno liturgii i Bożą obecność w sakramentach.

    - Ich codzienność, ich praca to przede wszystkim posługa w czasie zawierania sakramentu małżeństwa, uroczystości I Komunii Świętej, czasem chrztu. Zdarza się, że i na pogrzebie ktoś prosi o taką posługę. Chodziło o to, żeby im opowiedzieć o strukturze, jak wygląda przede wszystkim zawieranie poszczególnych sakramentów czy celebracja sakramentaliów i żeby potrafili się zachować w miejscu świętym, w przestrzeni sakralnej, żeby wiedzieli, co to jest prezbiterium, i że tam niekoniecznie wszystko i zawsze można zrobić, ponieważ spotykamy się z różnymi ludźmi i różne rzeczy się dzieją. Po to jest ten kurs, żeby uwrażliwić na to, co święte i żeby oni swoją pracę wykonywali profesjonalnie - mówi ks. Herc.

    Podczas trzeciego wykładu ks. Piekielnik, który sam robi zdjęcia w czasie Mszy św., dzielił się z kursantami swoim 7-letnim doświadczeniem w pracy księdza fotografa. Od tylu lat prowadzi Portal Diecezji Radomskiej.

    - Dzieliłem się tym, co dla mnie, jako księdza i fotografa, jest ważne. Zwróciłem uwagę na kilka ważnych rzeczy. Taką jest na pewno miejsce, w którym wykonujemy naszą pracę, czyli kościół, kaplica - miejsca święte. Jak odnaleźć się w tym, co jest sacrum? Wykonując swoją pracę, dokumentujemy coś, co jest święte. Wiadomo, że na zdjęciu nie pokażemy tego, jak przemienia się chleb w Ciało Pańskie, nie pokażemy momentu, jak zmienia się człowiek w czasie chrztu świętego, ale chcemy zrobić to w taki sposób, żeby pokazać ducha tej liturgii - mówi ks. Stanisław.

    Mówił też o tym, na co powinien uważać fotograf i kamerzysta, by swoją osobą nie zaburzyć porządku Mszy św.

    Kursanci nie zdawali egzaminu końcowego. - Egzaminem dla nich będzie życie. Przeegzaminują ich i księża proboszczowie, i ci, dla których będą robić zdjęcia czy kręcić filmy. To, w jaki sposób podejdą do swojej pracy w kościele, na pewno będzie weryfikacją ich pracy - wyjaśnia ks. Piekielnik.

    Uczestnicy kursu otrzymali 2 dokumenty - certyfikat potwierdzający ukończenie kursu i upoważnienie do robienia zdjęć i filmowania w kościele w formie identyfikatora.

    Kurs zorganizował Wydział ds. Środków Społecznego Przekazu Kurii Diecezji Radomskiej.

      W kursie uczestniczyło ponad 60 fotografów i kamerzystów
    Marta Deka /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół