Nowy numer 16/2018 Archiwum

Obrazy z życia księcia Mieszka

– Nasze zaangażowanie w grupy rekonstrukcyjne to więcej niż hobby, to coś, co stało się stylem życia.

O tym zapewniają Mścisław z radomskiej Drużyny Grodu Piotrówka i Mateusz Boromir z Drużyny Najemnicy z Czterech Stron Świata.

– Tu jest i dawka adrenaliny, gdy pojawia się walka, ale też i coś potem. Bo czy dziś ktoś z nas ma okazję zjeść porcję prosiaka z rożna po zmaganiach średniowiecznej piechoty? A obok tego nasza aktywność to ważna lekcja historii i patriotyzmu. Młodzi niby nie lubią historii, bo nie lubią książkowej narracji, ale chętnie przyjmują obraz i rekonstrukcję, która pokazuje im, skąd przyszliśmy i kim byliśmy kiedyś – zapewniają rekonstruktorzy.

– Turniej rycerski to dużo walk. Ale organizatorzy zapewnili także czas na prezentację dawnych tańców i te, a także dawne stroje interesują mnie najbardziej. Przyglądam się, podziwiam ubiory, bacznie śledzę taneczne kroki. Wolna muzyka i taniec parami to integracja. Może coś z tego uda się zastosować do tańców oazowych? – mówi Karolina Włodarczyk, animatorka Ruchu Światło–Życie.

– Szkolne lekcje historii szybko uciekają z pamięci. Tutaj rekonstrukcja, ale też narracja osób prowadzących pokazy historyczne przypomina je i dopowiada wiele szczegółów. Mieszkam w Iłży i na turnieju jestem kolejny raz. To taki mój lokalny patriotyzm, a poza tym osobiste zainteresowanie naszą przeszłością – mówi Łukasz Celuch, także animator oazy.

Turniej na zamku w Iłży jest jedną z najstarszych imprez rekonstrukcyjnych w Polsce. Tym razem organizatorzy zaprosili do przeniesienia się w czasy początków naszej państwowości, gdy władali Mieszko I i jego syn Bolesław Chrobry. Były pokazy sokolnicze, dawnego tańca i inscenizacje walk pieszych oraz konnych. Na szczycie wzgórza stanęło średniowieczne obozowisko.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma