• facebook
  • rss
  • Otwarty dom formacji

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 19/2017

    dodane 11.05.2017 00:00

    Przede wszystkim chcą być księżmi, duszpasterzami.

    Radomscy klerycy są mistrzami Polski w siatkówce. Ten tytuł wywalczyli po raz 6. Na co dzień w seminarium studiują filozofię i teologię. A gdy stąd wyjeżdżają na mistrzostwa w koszykówce czy siatkówce albo z okazji akcji powołaniowych, mówią o tym, że Chrystus wezwał ich, by opowiadali o tym, że On ich powołał.

    Diecezja radomska nie ma innego tak przestronnego obiektu, jak gmach seminarium, który pozwoliłby na różnorodne spotkania, typu finały konkursów katechetycznych, dni skupienia czy warsztaty formacyjne grup duszpasterskich. Stąd gmach seminarium jest prawdziwym bijącym sercem diecezji. Tu alumni, obok codziennych studiów i formacji seminaryjnej, służą pomocą w realizacji różnych inicjatyw. Seminarium nie jest czymś na kształt zamkniętego klasztoru, odciętego od współczesnego świata.

    – Nie ma powołań do seminarium jako takiego. Takie twierdzenie jest mylące. W istocie są powołania do kapłaństwa. Nasi alumni przyszli tutaj jako osoby, które do tej decyzji skłonił głos powołania, poparty aktywnością duszpasterską ich parafii. Oni chcą być księżmi, a seminarium jest czymś tak ważnym na tej drodze, jak na przykład studiowanie medycyny na drodze do bycia lekarzem – mówi ks. Jarosław Wojtkun, rektor radomskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

    W ramach formacji seminaryjnej, wśród wielu innych propozycji, jej pogłębienie oferuje Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II, którym opiekuje się ks. Jacek Kucharski, wykładowca Pisma Świętego w radomskim seminarium. – Wykłady biblijne to fundament. Ale obok tego jest Dzieło Biblijne, którego animatorem jest ks. Kucharski. Tutaj, jeszcze jako alumni, mamy niepowtarzalną szansę być głosicielami Dobrej Nowiny, przekazując naszym słuchaczom to, o czym dowiedzieliśmy się podczas wykładów w seminarium – mówi al. Krystian Wieteska.

    Dwa razy w roku, wiosną i jesienią, radomskie seminarium opuszcza radomski gmach formacji przy ul. Młyńskiej i odwiedza kolejne parafie diecezji. Tym razem, z okazji Niedzieli Chrystusa Dobrego Pasterza, radomscy seminarzyści z opiekunami odwiedzili dekanaty Wierzbica i Zwoleń.

    – Czy seminarium daje szansę na realizację własnych pasji i zainteresowań? – pytał alumnów jeden z uczestników spotkania kleryków z młodzieżą po Mszy św. – Diakon Mateusz Nowak dopiero co wrócił z finałów mistrzostw Polski seminariów w siatkówce, gdzie po raz 6. wywalczyli mistrzowski tytuł. Obok siatkówki razem z nim gramy w seminaryjnym zespole Jak Najbardziej. Jak widać, formacja to nie tylko ślęczenie nad książkami, przygotowanie do zaliczeń, egzaminów i bycie w kaplicy, choć to oczywiście jest bardzo ważne, ale też okazja, by rozwijać nasze pasje i zainteresowania – tłumaczył Radosław Czyżewski, alumn III roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół