• facebook
  • rss
  • Dekada miłosierdzia w Turnie

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 27/2017

    dodane 06.07.2017 00:00

    – To miejsce łączy, a nie dzieli, łączy człowieka z Bogiem i ludzi między sobą – powiedział ks. kan. Radosław Walerowicz.

    Ośrodek Charytatywno-Edukacyjny „Emaus” w Turnie koło Białobrzegów bez wątpienia jest wizytówką naszej diecezji. Teren ośrodka to 3,1 ha nad brzegiem malowniczej Pilicy, około 30 km od Radomia w kierunku Warszawy. Na gości czeka tu 160 miejsc noclegowych. Nazwa „Emaus” nawiązuje do hasła Kongresu Eucharystycznego w naszej diecezji, któremu przyświecały słowa zaczerpnięte z ewangelicznej opowieści o spotkaniu ze zmartwychwstałym Panem w drodze do Emaus: „Poznali Go przy łamaniu chleba”. Kongres zwołał i przeprowadził bp Zygmunt Zimowski.

    Będzie służyło ludziom

    „Dziedzictwo błogosławionego Jana Pawła II nie może przeminąć w Kościele, a tym bardziej w Polsce” – to słowa bp. Zimowskiego, wygłoszone podczas uroczystości poświęcenia ołtarza w kaplicy ośrodka i wprowadzenia relikwii krwi Apostoła Miłosierdzia naszych czasów. Właśnie bp Zimowski, jako ordynariusz diecezji radomskiej, od samego początku był orędownikiem utworzenia w Turnie miejsca, które byłoby „żywym pomnikiem” poświęconym wielkiemu Polakowi. Wszak Jan Paweł II dawał do zrozumienia, że najlepszym sposobem upamiętnienia jego pontyfikatu byłoby zbudowanie czegoś, co dobrze będzie służyło ludziom. – Ta właśnie idea realizuje się w Turnie – powiedział ks. Walerowicz, dyrektor ośrodka. W centralnym miejscu ośrodka znajduje się kaplica pw. Miłosierdzia Bożego i św. Jana Pawła II. To wyjątkowe miejsce kultu Bożego Miłosierdzia, są tu relikwie św. s. Faustyny i papieża Polaka. Zgodnie z ideą powstania tego miejsca, w „Emaus” realizowane są różne formy działalności. Najważniejsza związana jest z kaplicą. Tu bije serce ośrodka, tu sprawowana jest Eucharystia i odbywają się nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, a także przybliżane jest nauczanie św. Jana Pawła II. W każdą niedzielę licznie gromadzą się tu wierni z pobliskich miejscowości. Lokalizacja i wyposażenie ośrodka stwarzają doskonałe warunki do prowadzenia działalności o charakterze rekolekcyjnym, konferencyjnym, szkoleniowym, edukacyjnym i wypoczynkowym. Ośrodek każdego roku współorganizuje też warsztaty poświęcone profilaktyce zdrowotnej.

    Tu były chaszcze

    – Przyjeżdżają tu osoby szukające duchowego umocnienia i nadziei, wytchnienia, wyciszenia i obcowania z przyrodą. Podejmowane i realizowane są tu liczne inicjatywy edukacyjne i charytatywne. Ośrodek gościł między innymi dzieci z Ukrainy i ogarniętej wojną Gruzji. Każdego roku wspiera dzieci z ubogich rodzin naszej diecezji, współorganizując dla nich wypoczynek letni bądź zimowy. Mają tu swoje stałe miejsce ludzie młodzi oraz chorzy i niepełnosprawni. Ośrodek współpracuje z licznymi organizacjami i instytucjami działającymi w dziedzinie pomocy społecznej czy profilaktyki zdrowotnej. Turno, dzięki dogodnej lokalizacji, to również znakomite miejsce do organizowania konferencji, szkoleń, wczasów, firmowych i rodzinnych spotkań. Wszyscy goście mogą liczyć na życzliwość i troskliwą opiekę gospodarzy. Mogą też w pełni czerpać z piękna tego miejsca – bliskości rzeki, lasu, ciszy, ale też możliwości aktywnego wypoczynku – opowiada ks. Walerowicz. Utworzenie ośrodka było olbrzymim wyzwaniem. Jego twórcom pomagały wiara w sens podejmowanych działań i przekonanie, że każde wielkie dzieło rodzi się w bólach. Budowa trwała ponad dwa lata – to bardzo mało, zważywszy, że po przejęciu terenu przez diecezję radomską w 2004 roku były tu tylko ruiny i chaszcze. Realizacja tego ambitnego pomysłu byłaby niemożliwa albo bardzo trudna, gdyby nie osobiste zaangażowanie i determinacja bp. Zimowskiego, ówczesnego ordynariusza. Nie można pominąć zaangażowania współpracowników bp. Zimowskiego – ks. inf. Stanisława Pindery i ks. kan. Szymona Pikusa. Pierwszym dyrektorem budowy był ks. kan. Wiesław Lenartowicz, po nim wysiłku budowy podjął się ks. prał. Piotr Supierz. Ośrodek ukończył obecny dyrektor ks. Walerowicz, który oddał go do użytku i zapoczątkował jego działalność.

    Miejsce modlitwy i wypoczynku

    Jubileuszowe uroczystości związane z 10. rocznicą poświęcenia kaplicy i ośrodka „Emaus” rozpoczęły się Mszą św. Liturgii przewodniczyli abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, i bp Henryk Tomasik. – Potrzebne są nasze świątynie, potrzebne są miejsca modlitwy, także takie ośrodki, w których we wspólnocie pochylamy się nad Ewangelią, aby przeżyć jeszcze głębiej prawdy wiary i wielką tajemnicę Kościoła. Panu Bogu dziękujemy za to, że zjednoczył się Chrystus z każdym z nas. Dziękujemy za miejsca modlitwy, świątynie, także za ten ośrodek, ale dzisiaj także kierujemy do Pana Boga wielką prośbę o światło potrzebne, aby podjąć taką decyzję, jaką podjął św. Piotr. Wypłynął na głębię, aby doświadczyć mocy Bożej. Niech tak się stanie – mówił bp Tomasik. Słowo do zebranych wygłosił także abp Budzik. Przypomniał, jak dalekosiężny był zamysł bp. Zimowskiego, aby ten ośrodek stworzyć, choć trudności było wiele. – Wspominamy dziś arcybiskupa i wszystkich tych, którzy to dzieło dalej prowadzą. Byłem tu z wieloma grupami – z diecezji tarnowskiej i z Sekretariatu Episkopatu Polski, z diecezji lubelskiej – i mogłem radować się owocami tego spotkania z pięknem stworzonego świata i z Bożą łaską. Łaską Bożego miłosierdzia – mówił. Po Mszy św. z programem poetyckim wystąpił Jerzy Zelnik. Program oparty był na poezji Jana Pawła II. Z okazji jubileuszu został wydany album „W drodze do Emaus”. Jego autorami są ks. Walerowicz i Jerzy Kutkowski, artysta fotograf. To już drugie wydanie albumu. Ukazuje ono m.in. 10-letnią działalność ośrodka oraz świadectwa gości, małżeństw, różnych grup i wspólnot z całej Polski, którzy dzielą się osobistymi przeżyciami i owcami pobytu w tym miejscu. „Dziękuję wszystkim, którzy przygotowali tę publikację, ukazując krótką, ale bogatą historię, piękno otoczenia, poszczególne części ośrodka oraz możliwości i propozycje skierowane do gości. Niech ten album stanie się zachętą do przyjazdu, zaproszeniem do powrotów i pamiątką skłaniającą do wspominania pięknych chwil spędzonych w Emaus” – napisał we wstępie albumu bp Tomasik. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół