Nowy numer 48/2020 Archiwum

500 krzeseł

W świadomości mieszkańców Jedlni Kościelnej „Zacisze” to nadal tylko dom weselny. Tymczasem poza weselami dzieją się tam wielkie rzeczy. A to dopiero początek.

Drzewko szczęścia

– Mamy takie marzenie, żeby działała w tym miejscu Odnowa w Duchu Świętym. Już były rozmowy z ks. Płusą i wyraził na to zgodę. Są zaplanowane rekolekcje ewangelizacyjnej Odnowy. To miejsce potrzebuje systematycznej modlitwy – mówi Anna Górzyńska, katechetka, mama dwóch córek i babcia. Uczy w parafii św. Maksymiliana w Pionkach. Z panią Jadwigą współpracuje od momentu, gdy ta zaproponowała, żeby ośrodek powstał u niej, w Jedlni. Pani Anna w dzieło nowej ewangelizacji zaangażowana jest razem z najbliższą rodziną. Po raz pierwszy, a było to cztery lata temu, pojechała z mamą i siostrą do Warszawy na rekolekcje. Prowadzili je o. Bashobora i prelegenci, którzy mówili o współczesnych zagrożeniach wiary, o znakach, które nie są znakami Bożymi i przez które może działać zły duch. – Po powrocie do domu wyrzuciłam nazbierane przez lata, często przez kogoś podarowane, drzewka szczęścia, amulety, słoniki z trąbą do góry. Już wiedziałam, że szczęście przynieść może tylko Pan Jezus – wspomina pani Anna. Siostra pani Anny, Krystyna Słyk, po tych rekolekcjach odkryła, że jest „letnim” katolikiem i że ze swoją wiarą trzeba wychodzić do innych. Jedne rekolekcje im nie wystarczyły, szukały następnych w kolejnych miejscach. To dlatego, że poczuły – jak mówi pani Anna – dotknięcie Pana Jezusa i oczyszczenie. – Później zrodziła się w nas myśl i pragnienie, żeby inni ludzie też doświadczyli tej miłości Bożej, którą nas obdarzył Pan Jezus. Postanowiłyśmy z siostrą takie rekolekcje zorganizować u nas. Szczęśliwym zrządzeniem losu, dzięki życzliwości burmistrza Pionek, przychylności władz kościelnych i różnych instytucji oraz pani Jadwigi, która pożyczyła na spotkanie niemal 500 krzeseł, odbyły się pierwsze rekolekcje charyzmatyczne. Poprowadził je o. Bashobora. Na ich zakończenie powiedział, żeby nie zostawiać tego rozpalonego Ducha Świętego w sobie, tylko szukać Odnowy i wstąpić do niej. – Proboszcz ks. Stanisław Bujnowski, wychodząc naprzeciw naszym oczekiwaniom, zaprosił ks. Płusę, aby odprawił Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie, i od tego dnia rozpoczęło się REO – dziewięć spotkań rekolekcyjnych, po których zawiązała się grupa wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Rekolekcje charyzmatyczne organizowaliśmy w Pionkach dwa lata. Większe spotkania na hali sportowej, mniejsze w Domu Kultury.

Karta SIM

Milknie w sali obok towarzyszący naszej rozmowie głos o. Vadakkela, a przerwę na obiad poprzedza pieśń w wykonaniu zespołu „Jezus żyje”. Za chwilę zapełniają się miejsca przy stolikach. Słychać brzęk talerzy. Pachnie domowy rosół, wzrok przyciągają gołąbki w pomidorowym sosie. Wszystko smaczne jak u mamy. Z pokrzepionym ciałem idziemy z panią Anną, żeby zobaczyć kaplicę, potem wychodzimy na plac. Teren jest bardzo duży. – Tam jest ten drugi, większy dom i miejsce na ognisko – pokazuje pani Anna. Wracamy do budynku. Czeka na nas rekolekcjonista. – W tym przesłaniu rekolekcyjnym mówię między innymi, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga Żywego i On pomoże Tobie i Twojej rodzinie. O tym, w jaki sposób Duch Święty pomaga nam w życiu rodzinnym. Posługuję się prostymi przykładami. W telefonie komórkowym, aby wykonać telefon, potrzebujemy karty SIM. Słowo Boże jest jak ta karta. Zatrzymane w naszym sercu – uruchamia się i będzie działać, na przykład w rodzinie, która doświadcza ciężkich problemów. Przypominam też o tym, jak ważne jest nauczanie Jana Pawła II o rodzinie, Eucharystii – mówi rekolekcjonista.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama