GN 48/2020 Archiwum

Ławeczka pana Oskara

Rok Kolberga. Urodził się w Przysusze. Dziś jest tu jedyne w Polsce muzeum mu poświęcone.

Przyjaciel Chopina

Oskar uczył się w Liceum Warszawskim, a gdy zamknięto je po upadku powstania listopadowego, pracował jako księgowy, kontynuując studia muzyczne. Studiował potem na Akademii Handlowej w Berlinie, a od 1836 r., po powrocie do Warszawy, uczył muzyki. Józef Elsner, jeden z nauczycieli Kolberga, a zarazem mentor Fryderyka Chopina, oceniał wysoko jego przygotowanie muzyczne. – Oskar Kolberg od wczesnych lat życia związany był z muzyką mazowieckich wsi. Posiadał wrażliwość na piękno folkloru, a we wspomnieniach z lat najmłodszych zachował w pamięci pieśni ludowe zasłyszane od opiekunki, chłopki Zuźki Wawrzek, która z Kolbergami przeniosła się do Warszawy, a tam przeszła do domu Chopinów. Oskar pozostawał pod urokiem muzyki Fryderyka Chopina i podobnie jak on w pieśniach i melodiach ludowych szukał inspiracji dla własnej twórczości kompozytorskiej – opowiada Katarzyna Markiewicz.

Kierowniczka muzeum przybliża jeszcze jeden wątek związków Kolbergów z Chopinami. – Wilhelm był przyjacielem Fryderyka. Chodzili do jednej klasy. W Warszawie mieszkali po sąsiedzku. Kolbergowie odegrali ważną rolę w dokumentowaniu dzieciństwa Chopina. Pozostawili relacje, które były bardzo przydatne dla późniejszych biografów kompozytora. Spisali swoje wspomnienia z dzieciństwa, wspólne zabawy i naukę. Przez wiele lat gromadzili młodzieńcze rękopisy Chopina. Natomiast Oskar już w wieku dorosłym pisał relacje z koncertów Fryderyka w Warszawie. Jego recenzje były bardzo cenione przez muzykologów i muzykografów – zaznacza.

Lata wypraw i badań

Rok 1839 rozpoczyna mający trwać pół wieku okres badań i dokumentowania folkloru. Co prawda istniały już zbiory pieśni ludowych, ale zasadniczo były to tylko spisane teksty. Natomiast Oskar Kolberg postanowił takie kolekcje dopełniać nutowym zapisem melodii. – To wtedy badacz folkloru odnowił kontakty z lat dzieciństwa. W kalendarium podróży pisał o odwiedzinach Żurkowskich w Końskich i Przysusze – mówi K. Markiewicz. W jego życiu dokonuje się też dość symptomatyczny proces. Z jednej strony pracuje jako księgowy, by ustabilizować swą sytuację materialną, a z drugiej coraz więcej czasu pochłania mu pasja etnografa.

Ostatecznie od 1861 r. postanowił utrzymywać się tylko z honorariów za recenzje w czasopismach, rozprawy i artykuły naukowe. 10 lat później opuścił Warszawę i korzystając z zaproszenia Józefa Konopki, mieszkał najpierw w Mogilanach, a potem w Modlnicy pod Krakowem. Jednocześnie wciąż poszerzał się obszar jego badań. Kutnowskie, Kurpie, Krakowskie, Podgórze Beskidzkie, Podhale, Śląsk, Kaliskie, Płockie, Radomskie, Kieleckie, Lubelskie, Sandomierskie, Ziemia Dobrzyńska, Łomżyńskie, Chełmskie, Podole – to ogromny choć nie całkowity wykaz zbadanych przez niego regionów. Śmiało można rzec, że przebadał folklor niemal całej przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. A jednocześnie pisał.

Obok 200 artykułów i szeregu książek najbardziej znaną pracą jest monumentalne 33-tomowe dzieło: „Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce”. Ostatnie sześć lat życia Oskar Kolberg spędził w Krakowie. Tu w 1889 r. przyjaciele zorganizowali mu jubileusz 50-lecia pracy badawczej. Badacz i propagator folkloru zmarł 3 czerwca 1890 r. w Krakowie. Został pochowany na cmentarzu Rakowickim.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama