Nowy numer 24/2018 Archiwum

Romantyczna wycieczka z atletami

Od 9 lat „Resursa Obywatelska” zachęca radomian do poznawania barwnego dwudziestolecia międzywojennego.

To największa i najbardziej znana impreza, którą organizuje Ośrodek Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”. „Uliczka Tradycji” jest romantyczną wycieczką w dwudziestolecie międzywojenne – do czasów, w których Radom tętnił życiem i był wielokulturowym miastem. – „Uliczka Tradycji” już na trwałe wpisała się w kalendarz kulturalnych imprez naszego miasta. Jest to niezwykłe wydarzenie, bo wprost odwołuje się do czasu bardzo dobrego dla Polski. Po wielu latach zaborów i walki o niepodległość budowało się nowe państwo. Dlatego tak ważne jest, byśmy po raz kolejny pokazywali ten niezwykły okres w naszej historii – mówił prezydent Radosław Witkowski.

Tegoroczna „Uliczka” przebiegała pod hasłem: „I choćby przyszło tysiąc atletów...”. – Lubimy odkrywać mniej znane fakty i dzielić się nimi. Grzebiąc w archiwach, odkryliśmy, że w dwudziestoleciu międzywojennym panowała moda na atletów. Zapaśnicy, atleci stanowili główny punkt rozrywki w cyrkach i na pokazach. Każdy chciał być jak oni. Takim totalnym showmanem był Zishe Breitbart, syn kowala urodzony w Strykowie pod Łodzią. Podczas wojny trafił z poboru do armii rosyjskiej. Dostał się do niewoli niemieckiej. Koniec wojny zastał go w Niemczech. By zarobić na bilet do domu, podnosił ciężary i pokazywał różne sztuczki. Został odkryty przez dyrektorów znakomitych cyrków – opowiada Renata Metzger, dyrektor „Resursy”. Zishe występował na całym świecie. W 1925 r. również w Radomiu. Ten występ był ostatni w jego karierze. Podczas pokazów zranił się, wdała się gangrena. Mimo starań lekarzy zmarł.

Podczas dwudniowej imprezy odbyło się kilkadziesiąt wydarzeń. Można było oglądać zabytkowe rowery, motocykle i auta. Były koncerty, spektakle, wystawy. Obok sceny głównej, na której występowali artyści, swoje umiejętności prezentowali strongmeni Mariusz Pachut i Marcin Modrzejewski. Były konkursy sportowe, kulinarne i na najlepsze przebranie z epoki oraz gra miejska. Nie zabrakło kina retro. Obok „Arii dla atlety” i „Niezwyciężonego” widzowie mogli obejrzeć premierę kolejnego filmu z cyklu „Radomskie portrety”, realizowanego przez „Resursę”. Opowiada on o Marii Kelles-Krauz, działaczce niepodległościowej i społeczniczce.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma