Nowy numer 28/2020 Archiwum

Wierność nade wszystko

Wartość nierozerwalności małżeństwa, opieka świętych patronów i wspieranie cierpiących bliskich to tematy do refleksji dla małżonków diecezji radomskiej.

W Roku Rodziny, przeżywanym w diecezji radomskiej, duszpasterstwo rodzin proponuje w lutym m.in. lekturę książki wydanej z tej okazji. – Staramy się poruszać najważniejsze kwestie dotyczące małżeństwa i rodziny, w tym temat nierozerwalności.

Kościół naucza, że małżeństwo ważnie zawarte, dopełnione po ślubie, jest nierozerwalne przez jakąkolwiek władzę ludzką. Przywilej nierozerwalności chroni instytucję małżeństwa przed jej zniszczeniem. Kościół bardzo się stara, aby ukazywać małżeństwo jako nierozerwalne – mówi ks. Sławomir Adamczyk, diecezjalny duszpasterz rodzin.

Na dobre i na złe

Jak podkreśla, nierozerwalność małżeństwa służy wszystkim, a najbardziej samym małżonkom, którzy łatwiej otwierają się na nowe życie. Dzieci w takich związkach lepiej się wychowują i lepiej się uczą, a jako osoby dorosłe, gdy zakładają rodzinę, też starają się, aby ich związki były nierozerwalne. – Drugą katechezą, którą trzeba poruszyć w lutym, jest troska o chorych w rodzinie. Papież Franciszek powiedział, że właściwie każda nasza rodzina była, jest lub będzie w jakimś sensie szpitalem, gdzie ta troska o chorych się uwidacznia – przypomina ks. Adamczyk i wyjaśnia: – Chorzy lepiej się czują w rodzinie, a ze swojej strony przyczyniają się do jej dobra przez modlitwę czy przez to, że okazują wdzięczność swoim bliskim.

Poproś patrona

W materiałach duszpasterskich na luty swoje miejsce mają także patronowie małżonków i rodzin – święci, błogosławieni, słudzy Boży. – Zwróciliśmy uwagę na te osoby, które są mniej znane. To błogosławiona Elżbieta Canori Mora, słudzy Boży małżonkowie Zelia i Jeromino de Castro Abreu Magalhaes, służebnica Boża narzeczona Sandra Sabattini – mówi Kamila Rzepka, doradca życia rodzinnego diecezji radomskiej.

Zdradzeni, porzuceni i cierpiący z powodu małżonka mogą prosić o pomoc bł. E. Canori Mora. Żyła w XVIII wieku, pochodziła z arystokratycznej, chrześcijańskiej rodziny w Rzymie. Rodzice dbali o jej wykształcenie i formację chrześcijańską. Jako dziecko zachorowała na gruźlicę. Rodzice modlili się o jej zdrowie i zrobili wszystko, żeby jej pomóc. Wyzdrowiała, zdobywała wiedzę, ale utraciła ducha gorliwości chrześcijańskiej i popadła w nie najlepsze towarzystwo. Wyszła za mąż za pochodzącego z dobrej rodziny prawnika Krzysztofa Morę. Małżonkowie doczekali się dwóch córek. Krzysztof dość szybko popadł w hazard i zdradzał żonę. Elżbieta zaczęła dużo się modlić, również za męża, któremu postanowiła być wierna niezależnie od tego, co będzie robił. Nigdy też nie odmówiła mu pomocy. Po jej śmierci Krzysztof nawrócił się i wstąpił do zakonu franciszkanów, by odpokutować za swoje grzechy.

Sandra Sabattini, służebnica Boża, to młoda dziewczyna z Rzymu, która pragnęła zostać lekarzem. Zaangażowana we wspólnotę Jana XXIII, pomagała m.in. narkomanom, osobom niepełnosprawnym, a poprzez pokorną służbę i modlitwę pokazywała drogę do Jezusa. We wspólnocie poznała Guido, z którym zaręczyła się i planowała wspólną przyszłość. Niestety, została potrącona przez samochód i zmarła 2 maja 1984 r. Miała 23 lata. – W odnalezionych po jej śmierci zapiskach było takie zdanie: „Życie bez Boga to tylko sposób na przemijanie, nudne czy zabawne, ale tylko wypełnione oczekiwaniem na śmierć”. W marcu 2018 r. wśród dekretów o heroiczności cnót papież Franciszek podpisał m.in. ten, który dotyczył włoskiej narzeczonej Sandry Sabattini. Odnotowano już wiele świadectw ludzi, którzy zostali uzdrowieni czy pokonali trudności dzięki jej wstawiennictwu – mówi K. Rzepka.

Miesiąc z literą r

Wciąż w kulturze funkcjonuje wiele przesądów związanych ze ślubem i weselem. Z jednej strony traktowane są jak zabawa, ale z drugiej narzeczeni mają przeświadczenie, że jeśli czegoś nie zrobią, to ich małżeństwo nie będzie udane. – Problemem nie jest to, że te przesądy są, ale że ludzie biorą je na serio i są one ważniejsze niż to, że nasze życie oddajemy Bogu. Dopóki są zabawą, w porządku, ale gdy stają się priorytetem przy zawieraniu małżeństwa, to jest niebezpieczeństwo, nawet natury duchowej, dla tych małżonków. Swojej przyszłości nie składają w rękach Boga, ale w tym, czy wybrali dobrą datę ślubu lub kto kogo przeciągnie na swoją stronę przy ołtarzu – przestrzega pani Kamila.

Materiały duszpasterskie, które mogą służyć małżonkom i rodzinom, jak również książka „Rok Rodziny w diecezji radomskiej” dostępne są na portalu diecezja.radom.pl w zakładce Rok Rodziny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama